Duchowe rozeznawanie z Matką Bożą Fatimską

11 lut 2017
ks. Marek Wójtowicz SJ
 

W 100. rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie, jaką przeżywamy w 2017 r., jesteśmy wezwani do wsłuchania się w słowo Boże przynaglające nas do nawrócenia.

W Kościele, który w imię wierności Bogu toczy duchową walkę w świecie, naszą przewodniczką jest Maryja. W takiej roli ukazana została w księdze Apokalipsy, napisanej w czasach niespokojnych, pośród prześladowań wobec nowo powstałych wspólnot chrześcijańskich. Temu pokoleniu chrześcijan na przełomie I i II wieku wydawało się, że obietnice o zwycięstwie Chrystusa nad światem nie spełniły się.

Właśnie w takiej trudnej sytuacji, w doświadczeniu krzyża, św. Jan Ewangelista pociesza wspólnoty wiernych, dając im wskazania i kryteria, którymi powinni się kierować w czasie próby. Z Apokalipsy możemy się uczyć duchowego rozeznawania, by w porę odróżnić drogi Boże od dróg Szatana, nieprzyjaciela człowieka i Kościoła. Mamy do dyspozycji duchowy oręż: wiarę w ostateczne zwycięstwo Boga. A zatem nie powinniśmy się bać! Wezwanie św. Jana Pawła II: Nie lękajcie się! Pozostaje nadal aktualne. W tym Roku Fatimskim tym bardziej uświadamiamy sobie potrzebę walki o obecność Boga w różnych sferach naszego życia, tak w wymiarze osobistym, jak i społecznym.

Walka duchowa

Patrzmy zatem trzeźwo i mądrze na otaczający nas świat i problemy ludzi, zawsze czerpiąc z mądrości krzyża. Nic nas przecież nie może odłączyć od miłości Chrystusowej, ani ucisk, ani prześladowania (por. Rz 8, 31-39). Jezus Chrystus jest Początkiem i Końcem całej historii. On założył Kościół, którego moce piekielne i różnego rodzaju ideologie czy systemy totalitarne nie mogą zwyciężyć. Pan Jezus naucza nas w Ewangelii, że gdy nadejdzie czas prześladowań, powinniśmy podnieść głowy, bo bliskie jest nasze ocalenie (por. Łk 22, 28). Szatanowi pozostało niewiele czasu (por. Ap 12, 12), stąd tak wielka jego złość względem Kościoła i nasilające się także dzisiaj prześladowania i nienawiść do wyznawców Chrystusa.

Papież Leon Wielki skierował do wiernych następującą zachętę: Poznaj swoją godność, chrześcijaninie! Stałeś się uczestnikiem Boskiej natury, porzuć więc wyrodne obyczaje dawnego upodlenia i już do nich nie powracaj. Pomnij, jakiej to Głowy i jakiego Ciała jesteś członkiem. Pamiętaj, że zostałeś wydarty mocom ciemności i przeniesiony do światła i królestwa Bożego. Przez chrzest stałeś się przybytkiem Ducha Świętego, nie wypędzaj Go więc z twego serca przez niegodne życie, nie oddawaj się ponownie w niewolę szatana, bo twoją ceną jest Krew Chrystusa.

Słowa te, choć wypowiedziane kilkanaście wieków temu, pozostają nadal ważne dla wszystkich uczniów Pana Jezusa. Tak, mamy być w świecie świadkami Boga żywego. Taka jest też najważniejsza zachęta zawarta w Apokalipsie. Czytajmy jej przesłanie, które nas osądza, krzepi i umacnia w podejmowaniu codziennej walki duchowej. Księga Apokalipsy ukazuje nam Maryję, Niewiastę obleczoną w słońce. Także dzieci, Łucja, Franciszek i Hiacynta, co miesiąc, od 13 maja do 13 października, oglądały jaśniejącą jak słońce Maryję. Matka Boża niesie nam zawsze Jezusa, który jest Światłością świata. Razem ze św. Michałem Archaniołem walczy Ona ze Smokiem i odnosi zwycięstwo dzięki swemu Synowi – Barankowi jakby zabitemu (Ap 5, 6), który w tajemnicy krzyża i zmartwychwstania ostatecznie pokonał Szatana, grzech i śmierć.

Zwycięska Niewiasta i zwycięski Jej Syn

Historii Kościoła towarzyszą znaki widoczne dla wszystkich, ale wymagające zrozumienia. Wśród nich księga Apokalipsy wymienia „wielki znak”, który ukazał się na niebie, mówiący o walce Niewiasty ze Smokiem. Niewiasta obleczona w słońce, która cierpi bóle rodzenia (por. Ap 12, 1-2), symbolizuje Izraela doby proroków, rodzącego Mesjasza, który wszystkie narody będzie pasał rózgą żelazną (Ap 12, 5). Niewiasta ta wskazuje również na Kościół, który jest ludem nowego Przymierza. I choć jest on wydany na pastwę prześladowania – jak zauważa św. Jan Paweł II – to jednak chroniony jest przez Boga. Smok to Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię (Ap 12, 9). Walka jest nierówna, wydaje się, że Smok ma przewagę, tak wielka jest jego złość wobec bezbronnej i cierpiącej Niewiasty. W rzeczywistości zwycięzcą jest Syn zrodzony przez Niewiastę. W tej walce jedno jest pewne: wielki Smok już został pokonany; został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie (Ap 12, 9). Zwycięzcą okazał się Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie. Dlatego nawet gdy Smok nie przestanie się przeciwstawiać, nie trzeba się bać, bo jego klęska już nastąpiła. Ta pewność, ożywia Kościół w jego drodze, kiedy w Niewieście i Smoku odczytuje swą trwającą wiecznie historię. Niewiasta rodząca Syna – Mężczyznę, przypomina nam także Maryję Dziewicę, zwłaszcza w chwili, gdy przeszyta cierpieniem u stóp krzyża, na nowo rodzi Syna jako zwycięzcę, księcia tego świata. Zostaje Ona powierzona Janowi, który ze swej strony zostaje powierzony Jej (por. J 19, 26-27), i staje się Ona w ten sposób Matką Kościoła. Dzięki więzi, jaka łączy Maryję z Kościołem, a Kościół z Maryją, jaśniejsza staje się tajemnica kobiety: „Maryja bowiem, obecna w Kościele jako Matka Odkupiciela, po macierzyńsku uczestniczy w owej ciężkiej walce przeciw mocom ciemności, jaka toczy się w ciągu całej historii ludzkiej” (Jan Paweł II, Ecclesia in Europa, nr 122-123).

My również obserwujemy, że okoliczności zewnętrzne – świat kultury, nauki i życia społeczno-politycznego – zdają się gwałtownie sprzeciwiać uczniom Jezusa. Właśnie w tej sytuacji Zbawiciel zapewnia nas, że to właśnie w czasie duchowej próby jest najbliżej nas. Tylko ten, kto doświadcza w swoim życiu cierpienia i przeciwności, wie, co to jest radość, pogoda ducha. Walka w obronie Królestwa Bożego, rozpoczęta z prośbą o Jego pomoc, okaże się zwycięska, jeśli tylko do końca zaufamy Panu. Wiara jest naszą tarczą w walce z mocami ciemności, które chcą nas doprowadzić do smutku i zniechęcenia, do przeciętności, do osłabienia w nas wiary, nadziei i miłości.

Razem z Fatimską Panią odczytujmy księgę Apokalipsy w obliczu niepokojących nurtów w kulturze, takich jak niszczenie rodziny i brak poszanowania życia od poczęcia aż po naturalny jego koniec. Prośmy Boga o łaskę zrozumienia dramatycznej sytuacji współczesnego człowieka nękanego pokusą odrzucenia Boga, który jest miłością. Maryjo, Matko nadziei, bądź z nami na naszych drogach! Naucz nas głosić Boga żywego; pomóż nam dawać świadectwo Jezusowi, jedynemu Zbawcy (św. Jan Paweł II).

 

Przeczytaj także

ks. Artur Wenner SJ
ks. Ottavio De Bertolis SJ
Ojciec Jerzy
ks. Stanisław Łucarz SJ
św. Izydor z Sewilli
Elżbieta i Zbigniew Jęczmykowie – misjonarze świeccy SMA
Jan Gać

Warto odwiedzić