Ekologiczne uczynki miłosierdzia

09 kwi 2017
ks. Jacek Poznański SJ
 

Papież Franciszek jest papieżem czułości i miłosierdzia: czułości, która rodzi się z głębokiego wzruszenia opowieścią i sytuacją innych, także stworzenia; miłosierdzia, które angażuje się w życie innych: słabych, marginalizowanych, tych bez głosu, również stworzenia.

Wraz z encykliką Laudato si’. W trosce o nasz wspólny dom stało się jasne, że papieskie przesłanie czułości i miłosierdzia przekracza wąskie skoncentrowanie na człowieku i zgodnie z biblijną wizją ogarnia go w kontekście całości stworzenia. Papież apeluje o czułe miłosierdzie również w stosunku do przyrody, Bożego stworzenia. W tym naśladuje Jezusa, uczy się od Niego. W specjalnym paragrafie Laudato si’, Franciszek zauważa, że Jezus żył w pełnej zgodzie ze stworzeniem (LS 98). Jezus zachęcał innych do wrażliwości na piękno istniejące w świecie, bo On sam był w stałym kontakcie z przyrodą i zwracał na nią szczególną uwagę, pełną miłości i zadziwienia (LS 97); uczył rozpoznawania w rzeczach Bożego orędzia (LS 97). Co więcej, od początku świata, ale w sposób szczególny od wcielenia, misterium Chrystusa tajemniczo działa w całej rzeczywistości naturalnej, nie ograniczając jednak jej autonomii (LS 99). Jezus zmartwychwstały i chwalebny jest obecny w całym stworzeniu: Zmartwychwstały tajemniczo je otacza i ukierunkowuje ku pełni. Te same dzikie kwiaty i ptaki, które podziwiał swymi ludzkimi oczami, są obecnie wypełnione Jego jaśniejącą obecnością (LS 100). Nawiązanie relacji ze stworzeniem to również nawiązanie relacji ze Stwórcą.

Nie miłujmy słowem i językiem

Dla Franciszka jako dobrego jezuity miłość polega bardziej na uczynkach niż na słowach (św. Ignacy z Loyoli). Dlatego w pierwszym swoim Przesłaniu na Światowy Dzień Modlitw o Ochronę Stworzenia (1 IX 2016) zaproponował, aby zwrócić uwagę na grzech ekologiczny, pokutę i pojednanie ze stworzeniem oraz zasugerował nowe uczynki miłosierdzia nakierowane na troskę o stworzenie, ochronę środowiska naturalnego. Wielki Post jest dobrym czasem, aby wprawiać się w praktykowanie tych propozycji.

Nowe uczynki miłosierdzia są zgodne z wizją, w której ekologia integralna i ochrona stworzenia stanowią część nauki społecznej Kościoła. Dotychczasowych 14 uczynków zajmowało się człowiekiem, różnymi wymiarami relacji międzyludzkich. Dwa obecnie dodane dotyczą ochrony stworzenia jako podstawowego elementu szerszej wizji katolickiej nauki dotyczącej stosunków panujących nie tylko w społeczeństwie, ale również stosunków społeczeństwa i jego przyrodniczego otoczenia. Gdy praktykujemy miłosierdzie i troszczymy się o życie we wszelkich jego przejawach i na wszystkich jego etapach, powinniśmy koniecznie objąć naszą troską przyrodę, która te przejawy i etapy umożliwia. Czynne miłosierdzie jako troska o życie winno objąć troskę o przyrodę, matkę życia. Można je realizować w dwóch wymiarach: duchowym i materialnym.

Miłosierdzie co do duszy

Powołując się na encyklikę, papież wskazuje w Przesłaniu, że względem duszy uczynek miłosierny wymaga naznaczonego wdzięcznością podziwiania świata. Słowo „podziw” często pojawia się w encyklice. Wiąże się ono z kontemplacyjną postawą wobec świata. Zdaniem Franciszka ta kontemplacja stworzenia pozwala nam odkryć poprzez każdą rzecz pewną naukę, jaką pragnie przekazać nam Bóg (LS 85). Dalej odwołuje się do nauczania Jana Pawła II: Dla człowieka wierzącego kontemplacja stworzenia to również wsłuchiwanie się w treść posłania, słuchanie jego tajemniczego i niesłyszalnego głosu, a obok Objawienia w ścisłym tego słowa znaczeniu, zawartego w Piśmie Świętym, Bożym objawieniem jest też dla nas blask słońca i zapadanie nocy. Franciszek, komentując te słowa, stwierdza: Zwracając uwagę na to objawienie, człowiek uczy się rozpoznawania samego siebie w relacji z innymi stworzeniami (LS 85). To głębokie uświadomienie sobie własnego miejsca i roli w całości Bożego o ochronę przyrody.

Miłosierdzie co do ciała

Względem ciała uczynek miłosierny, w którym wyraża się troska o wspólny dom, wymaga prostych codziennych gestów, przełamujących logikę przemocy, wyzysku, egoizmu (...), a przejawiających się we wszystkich działaniach, które starają się budować lepszy świat (por. LS 230). Papież wskazuje na nasze gesty, proste, odruchowe zachowania, które towarzyszą nam każdego dnia, i to wielokrotnie. W nich nieraz bardzo wyraźnie przejawia się to, co w nas jest. Często, niestety, jest to bez-troska, krótkowzroczność, małoduszność, zachłanność, zwykła głupota. Papież zachęca, abyśmy uczyli się gestów, które rodzą się z pragnienia służby, z przeżycia radości, komunii, pokoju. Gesty takie wyłaniają się z nas naturalnie, gdy styl naszego życia staje się bardziej uważny, właśnie kontemplacyjny. On uzdrawia nieuporządkowane pragnienia konsumowania więcej niż potrzeba. Konsumpcjonizm wymusza na nas logikę „użyj i wyrzuć”, generującą wiele odpadów (LS 123). A taki styl życia niesie z sobą destrukcję wartości zarówno społecznych, jak i przyrodniczych. Potrzeba zdobyć się na odwagę i wysiłek, aby odrzucić takie zachowania.

Metoda św. Ignacego

Ludzkość wezwana jest do uświadomienia sobie konieczności zmiany stylu życia, produkcji i konsumpcji (LS 23) – takie wezwanie często pojawia się w Laudato si’. Jedna z zasad życia monastycznego głosi: Kto walczy bez metody, ten walczy daremnie. Dlatego warto pomyśleć o metodzie wdrażania się w nowe uczynki miłosierdzia. Można zastosować praktykę ignacjańskiego tzw. szczegółowego rachunku sumienia (ĆD 24-31) [zob. J. Poznański SJ, Szczypta jezuickiej ascezy, PSJ 3(2015)]. Główny powód, dla którego dobrze jest praktykować szczegółowy rachunek sumienia, pisze św. Ignacy, to pragnienie poprawienia się i wyleczenia z określonego grzechu lub wady, jak również pragnienie wprawiania się w cnocie. Najpierw trzeba to, co chcemy w sobie zmienić, odpowiednio sprecyzować i zawęzić do jednego małego kroczku za każdym razem. Następnie należy podejmować praktykę wytrwale, tzn. codziennie i w ciągu całego dnia, badając postępy rano, w południe i wieczorem. Przykładowo, w jednym tygodniu (miesiącu) można praktykować ten rachunek z oszczędzania światła. W drugim – z oszczędzania wody. W trzecim – z segregowania śmieci. W czwartym – z nabywania produktów itd. Ale tak naprawdę warto zacząć od umiejętności zatrzymania się i zachwycenia jakimś widokiem, jakimś kwiatem, jakimś drzewem, śpiewem ptaka – od kontemplacji, która pozwala dotrzeć do naszych zasobów czułości, do głębokiego poruszenia, z którego zrodzi się czynne miłosierdzie.

 

Przeczytaj także

Warto odwiedzić