Tajemniczy i piękny, wspaniały Duch Święty!

26 Maj 2017
Marianna Ruks
 

Gdyby zapytać chrześcijan w Polsce, kim jest Duch Święty, większość z nich odpowiedziałaby zapewne, że to Trzecia Osoba Trójcy Świętej, której symbolem jest gołębica. I to by było na tyle. A przecież to tak bardzo ograniczające Jego rolę w naszej religii. Duch Święty, zwany Pocieszycielem albo Rzecznikiem u Ojca, przenika wspólnotę Kościoła, działa w jej wnętrzu po to, aby prowadzić Lud Boży ku zbawieniu w Jezusie Chrystusie.

Sprawca wszystkiego

Trzeba przyznać, że Duch Święty jest chyba najbardziej tajemniczą Osobą Trójcy Świętej, i ludzie nie mają rozległej wiedzy na Jego temat. To między innymi wynik naszego niewystarczającego zagłębiania się w odkrywanie prawd wiary. A o Duchu Świętym powiedzieć możemy wiele, i nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielką rolę odgrywa w życiu chrześcijanina. Podczas chrztu św. człowiek otrzymuje łaskę uświęcającą i staje się odtąd członkiem wspólnoty Kościoła; rozpoczyna nowe życie w Chrystusie. Jednak to sakrament bierzmowania jest tym, który jest przypieczętowaniem naszej wiary, bo czyni z nas dojrzałych głosicieli Chrystusa, posłanych, aby świadomie pełnić misję apostolską i z pełną odpowiedzialnością świadczyć o Prawdzie. Podczas sakramentu bierzmowania zostajemy prawdziwie napełnieni Duchem Świętym. Czy otworzymy się na Jego działanie? To już zależy tylko od nas.

W Piśmie Świętym Duch ukazany jest się pod postacią gołębicy, ale Jego symbolem jest także ogień, wiatr i woda. Duch oświeca umysły wiernych miłością Chrystusa. Jak ogień rozpala wiarę chrześcijan i pomaga budować ufność Ludu Bożego. Delikatnie niczym wiatr napełnia nas ożywczym tchnieniem słowa Bożego. I podobnie jak woda oczyszcza nas z grzechu pierworodnego podczas chrztu św. To dzięki Niemu możemy odważnie głosić Królestwo Boże. Posłany z woli Ojca, aby być naszym duchowym przewodnikiem, rozdaje Boże dary i charyzmaty. Jest obecny w sakramentach i tam w szczególności objawia się Jego moc. Bez Ducha Świętego nie ma wiary, nie ma Kościoła... Nie ma nic świętego.

Dar od Ojca

Zesłanie Ducha Świętego to ważne liturgiczne święto. Uroczystość przypada w dzień Pięćdziesiątnicy. Obchodzimy ją na pamiątkę zesłania na Apostołów Ducha Świętego. Jezus przed wniebowstąpieniem obiecał uczniom, że ześle na nich Ducha Pocieszyciela. I tak się stało: wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2, 4). To był przełom w życiu Apostołów. Zaczęli przemawiać w językach i otrzymali charyzmaty. Stali się odważni słowem Bożym, silni Jezusem. Posiedli również wiedzę, jakiej wcześniej nie mieli.

Tak jak roślina potrzebuje wody i słońca, aby mogła rosnąć i rozkwitnąć, tak my, wyznawcy Chrystusa, potrzebujemy wciąż nowego napełnienia Duchem Świętym. Właściwie wszystko powinniśmy robić pod Jego przewodnictwem. Szczególnie zaś wtedy, gdy podejmujemy ważne decyzje dotyczące naszego życia. Często w takich sytuacjach czujemy się zagubieni; nie wiemy, co mamy czynić, a chcemy podjąć właściwą decyzję. I tu z pomocą przychodzi Duch Święty. Jeśli chcemy, by nasze życie szło właściwym torem, powinniśmy prosić Go o pomoc. Wtedy możemy być pewni, że On wskaże nam drogę zgodną z wolą Bożą.

Nasza indywidualna modlitwa do Ducha Świętego to niestety rzadkość. Jeżeli więc do tej pory nie mieliśmy w zwyczaju jej praktykować, to warto, aby teraz „weszła nam ona w krew”. Każdego dnia prośmy Ducha Świętego o napełnienie Nim. Prośmy o natchnienia, charyzmaty, o wzrastanie w cnotach, o Jego dary, czyli o dar mądrości, rozumu, męstwa, rady, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej, a także o wszelkie inne łaski. Niech Duch Święty prowadzi nas przez codzienność ku wieczności.

W mocy Ducha

Na spotkaniach charyzmatycznych często prowadzone są modlitwy o wylanie Ducha Świętego, czyli o napełnienie wiernych Duchem Świętym. Podczas takich modlitw najsilniej możemy doświadczyć Jego działania w nas. Kiedy kapłan modli się o wylanie Ducha Świętego, wiernych często ogarnia spontaniczny śmiech, radość. Niektórzy tylko się uśmiechają, ale zdarza się też niekontrolowany wybuch śmiechu. I nikogo to nie dziwi. Bo też nie ma w tym nic nietaktownego – po prostu takie jest działanie Ducha Świętego – niesie On z sobą radość, pokój, dobroć i miłość. Radość jest darem Bożym. Bóg chce, abyśmy się radowali. Nie chodzi tu o zwykłą wesołość, lecz o wewnętrzną radość prawdziwego chrześcijanina, która wypływa z miłości Bożej. Właśnie takiej radości i jej nadmiaru możemy doświadczyć, będąc napełnionymi Duchem Świętym.

Szczególną łaską Ducha Świętego, której można doświadczyć podczas spotkań i modlitw charyzmatycznych, jest spoczynek w Duchu Świętym. Dar ten inaczej nazywany jest „zaśnięciem w Panu”. Kiedy Bóg dokonuje w człowieku przemiany, czasami przechwytuje jego duszę, chce w danej chwili mieć człowieka na wyłączność. Człowiek niejako traci wtedy panowanie nad własnym ciałem – jest ono zbyt niedoskonałe, aby podążać za duchowymi uniesieniami pochodzącymi od Pana. Dlatego nasze ciało zostaje w pewien sposób „wyłączone” na czas naszego bliskiego spotkania z Bogiem. Zwykle osoba upada, jednak nie dzieje się to w sposób gwałtowny, ale delikatnie osuwa się na ziemię. I choć w pewien sposób traci kontakt z otoczeniem, bo nie reaguje na bodźce zewnętrzne, to jednak ma świadomość tego, co się dookoła niej dzieje. Podczas spoczynku odczuwa się wewnętrzny spokój i radość. Człowiek ma wrażenie jakby się unosił, jakby ktoś go przytulał. Duchowy sen przynosi uzdrowienie. Bóg poprzez Ducha Świętego uwalnia człowieka, oczyszcza, przemienia, obdarza łaskami.

Nie bójmy się spoczynków w Duchu Świętym oraz działania Ducha Świętego. To wszystko jest dla nas. Pamiętajmy jednak, że Bóg jest hojny w swych darach. Spoczynek w Duchu Świętym to nie jedyny sposób, w jaki możemy doznać łaski od Pana. Osoby, które nie doznają spoczynku w Duchu Świętym, nie powinny czuć się pokrzywdzone czy zapomniane. Duch Święty przychodzi z darami i łaskami na wiele sposobów. Nie trzeba „zasnąć” i „upaść”, by doznać Jego działania. To, w jaki sposób przyjdzie do nas, pozostaje już tajemnicą. Skoro Pan jest tak łaskawy, że posyła nam swojego Ducha Pocieszyciela, to korzystajmy z tej możliwości; wołajmy do Niego i napełniajmy się Nim. Niech Duch Święty prowadzi nas na spotkanie z naszym Panem i Królem, Jezusem Chrystusem.

 

Przeczytaj także

ks. Marek Wójtowicz SJ
Katarzyna Korzeniewska
ks. Marek Wójtowicz SJ
ks. Stanisław Biel SJ
Piotr Pikuła
ks. Marek Wójtowicz SJ

Warto odwiedzić