Sprawiedliwość to sam Chrystus

13 cze 2017
ks. Ottavio De Bertolis SJ
 

Niesprawiedliwość ludzi, która jest pogwałceniem prawa Bożego, czyli grzechem, wylała się na samego Chrystusa: Bóg został odrzucony, zabity, lecz sprawiedliwość Boża ujawniła się, przychodząc na świat, by przyjąć to wszystko, by zgodzić się na to i wygasić to we własnych ramionach.

Oddalenie człowieka od Boga, jakim jest grzech, zostało unicestwione, ponieważ Bóg miłosiernie przychylił się do naszego świata; w istocie On pozwala, aby wolny człowiek Go odrzucił i oddalił od siebie w taki czy inny sposób.

Wszystko to nie pomniejsza w żaden sposób sprawiedliwości prawnej: z jednej strony nie pomniejsza popełnionej przez nas niesprawiedliwości, z drugiej zaś, prawdy i dobra znajdujących się w prawie. Zło pozostaje złem, lecz zostaje przezwyciężone przez większą od niego rzeczywistość, którą nie jest prawo, ale miłość, czyli przez łaskę. To jest sens odkupienia według św. Jana: Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa (J 1, 17).

Grzech człowieka, który wylał się na Chrystusa, podobnie jak na wszystkich ludzi, został przezwyciężony przez miłość. W tym znaczeniu sprawiedliwość Boża wypełniła prawo, doprowadzając nas wszystkich do tego przebaczenia, „usprawiedliwienia”, do tej właściwej relacji z Bogiem, do której miało doprowadzić prawo, ale nie było w stanie tego dokonać, ponieważ poprzez nie, wprost przeciwnie, ujawniała się wyłącznie nasza niesprawiedliwość. Nie istnieje już więc świat sprawiedliwych i niesprawiedliwych, świętych i grzeszników, czystych i nieczystych, świat Starego Testamentu i ten, w którym poruszał się Jezus, świat z jego podziałami i wyłączeniami. Wszyscy ujawniliśmy się jako niesprawiedliwi, i wszyscy zostaliśmy usprawiedliwieni, ale nie dzięki naszym uczynkom, które pozostają zawsze niewystarczające, lecz dzięki działaniu Bożemu, dzięki krzyżowi Zbawiciela: On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata (1 J 2, 2).

Termin „wynagradzanie” nie odsyła nas do starożytności, do zarzynanych baranków i ofiar rytualnych, lecz do ponadczasowych i powszechnych rzeczywistości, a mianowicie do prawdy, że zło może zostać zwyciężone wyłącznie przez miłość, a nie przez zemstę i dochodzenie swoich praw. Prawo pozwala odpowiadać przemocą na przemoc, jakkolwiek nie jednostkom, ale państwu. Ten schemat ludzki Objawienie zastąpiło czymś zgoła niesłychanym: na przemoc ludzką Bóg odpowiada swoją łagodnością, która tak naprawdę jest prawdziwym sądem, prawdziwym wyrokiem. Sędzia i Prawodawca na tronie swej chwały powiada: Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34). Tutaj naprawdę łaskawość i wierność spotykają się z sobą, całują się sprawiedliwość i pokój (Ps 85, 11). Tu odnajdujemy prawdę człowieka, bez fałszywych przebaczeń czy taniej dobroci za „cztery grosze”, a jednocześnie kontemplujemy prawdę Bożą, która jest istotą Jego sprawiedliwości, Jego sposobem czynienia nas sprawiedliwymi. Tu rozumiemy, w jaki sposób sprawiedliwość i miłosierdzie, które wydają nam się pojęciami sprzecznymi z sobą, w Bogu są tym samym i są pokojem (termin ten oddaje najlepiej biblijny shalom), wylanym na nas, pozbawionych wszelkiego dobra. W męce Zbawiciela Jahwe okazał swoje zbawienie, na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość (Ps 98, 2). Równoznaczność „zbawienia” i „sprawiedliwości” jasno wykazuje, jak już w Starym Testamencie te dwa pojęcia – dla nas przeciwstawne – w rzeczywistości pokrywają się w perspektywie biblijnej, otwartej wraz z objawieniem się Jezusa Chrystusa. On stał się mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem (1 Kor 1, 30). W ten sposób Pismo Święte świadczy, że sprawiedliwość jest Boża, że jest Jego dziełem; tylko Bóg jest sprawiedliwy, i żaden człowiek nie może się szczycić wobec Niego własną sprawiedliwością. A jednak nie pomimo, lecz właśnie za pośrednictwem naszej niesprawiedliwości, jakby godząc się na nią i posługując się nią, Bóg wypełnia plan sprawiedliwości, czyli miłosierdzia, dzięki któremu my wszyscy, z martwych, którymi byliśmy wskutek naszych grzechów, zostaliśmy ożywieni mocą Jezusa Chrystusa: rzeczywiście łaską jesteśmy zbawieni (por. Ef 2, 5).

tłumaczył ks. Stanisław Pyszka SJ

 

Przeczytaj także

ks. Marek Wójtowicz SJ
Katarzyna Korzeniewska
ks. Marek Wójtowicz SJ
ks. Stanisław Biel SJ
Piotr Pikuła
ks. Marek Wójtowicz SJ

Warto odwiedzić