Przez naturę do Stwórcy

13 sie 2017
św. Izydor z Sewilli
 

Często zestawiamy bezcielesną wielkość Stwórcy z cielesną wielkością stworzeń, aby przypatrzeć się wielkim rzeczom, widząc małe, ocenić niewidzialne, spoglądając na widzialne, poznać Sprawcę poprzez oglądanie piękna Jego dzieł.

Czynimy tak nie dlatego, że są zupełnie i pod każdym względem podobni, lecz dlatego, że istnieje pewne podobieństwo pomiędzy Stwórcą a stworzonym i poddanym Mu dobrem.

Tak jak dzieło sztuki każe skierować pochwały, którymi jest otaczane, ku swemu twórcy, tak stworzenie każe sławić Stwórcę świata, przy czym z samego faktu, że przez Niego zostało stworzone, wynika, o ile On jest wspanialszy.

Bóg sprawia, że Jego bezgraniczne piękno rozpoznawane jest w pięknie ograniczonego stworzenia, aby człowiek na powrót przyszedł do Boga tą samą drogą, którą od Niego odszedł, aby powrócił do piękna Stwórcy, podziwiając wdzięk stworzenia, ponieważ oddalił się sprzed wspaniałego oblicza Stwórcy wiedziony miłością do piękna stworzeń.

Człowiek dochodzi do poznania Boga Stwórcy przez naturę, jak gdyby wspinając się po stopniach zrozumienia. Mianowicie od bytów pozbawionych czucia wznosi się ku czującym, od czujących wznosi się ku obdarzonych rozumem, od obdarzonych rozumem wznosi się ku Stwórcy. Byty obdarzone rozumem sławią Boga same przez się, a nieobdarzone rozumem i pozbawione czucia sławią Go nie same przez się, lecz przez nas, gdyż ze względu na nie chwalimy Boga. Właśnie dlatego mówimy, że chwalą Boga, gdyż z ich powodu jest Mu oddawana chwała.

W dawnych czasach powiadano, że nic nie jest pozbawione czucia tak bardzo, by nie pojmowało Boga. Dlatego też mówimy, że z twardego krzemienia powstaje iskra. A jeśli w kamieniu jest ogień, to z całą pewnością tam, gdzie nie czujemy życia, jest zdolność odczuwania.

 

Przeczytaj także

ks. Artur Wenner SJ
ks. Ottavio De Bertolis SJ
Ojciec Jerzy
ks. Stanisław Łucarz SJ
Elżbieta i Zbigniew Jęczmykowie – misjonarze świeccy SMA
Jan Gać
ks. Bogdan Długosz SJ

Warto odwiedzić