Serce Matki

17 wrz 2017
ks. Marek Wójtowicz SJ
 

Pragniemy odkryć Maryję, która była zwyczajną galilejską dziewczyną, ale jednocześnie wybraną i ukochaną przez Boga, obdarzoną wieloma łaskami. Ona jest nam wszystkim bliska jak matka pochylona nad swym chorym dzieckiem, pełna ufności w niezawodną pomoc Boga. Maryja umocniona codziennym spotkaniem z Bogiem nie rezygnowała z wypełnienia wielkich pragnień swego Serca.

Przychodzimy do Maryi, by wypowiedzieć wszystko, czym żyjemy: naszą radość i nadzieję, smutek i trwogę ludzi cierpiących, chorych i ubogich. Powierzajmy się Jej Niepokalanemu Sercu. Przez wiele dziesięcioleci nieprzerwanie do takiej postawy zachęcała nas s. Łucja z Fatimy. A zatem prośmy naszą najlepszą i czułą Matkę: obdarzaj nas duchem prostoty, gdy podobnie jak Ty powierzamy się Bogu. Razem z Tobą pragniemy odkrywać, że wszystko w naszym życiu jest piękne i uporządkowane, gdy szczerze uśmiechamy się do innych i kiedy z życzliwością patrzymy na każdego człowieka, który jest dzieckiem ukochanym przez Boga.

Uciszeni przy Sercu Maryi

Maryjo, spraw, by zawsze dzwony z kościelnych wież rozbrzmiewające południową porą przypominały nam o modlitwie Anioł Pański, choćby takiej wypowiadanej bez słów, w głębi naszych serc. Matko nasza, Ty w swoich ramionach trzymasz Jezusa jak na cudownym Jasnogórskim Obrazie, a gdy Jego nie ma w Twoich rękach, wtedy wyruszasz razem z nami w drogę, by Go na nowo odnaleźć. A kiedy milknie wieczorem gwar ludzki i hałas samochodów, przytulaj nas, Maryjo, do swego Niepokalanego Serca, byśmy podobnie jak Ty jedynie w Bogu szukali wyciszenia i w Nim pokładali nadzieję.

Maryjo, Ty jesteś Matką z Sercem przebitym mieczem boleści i nieustannie stojącą pod krzyżami świata. Jesteś także Matką rodzącej się wciąż nadziei i radości na rozstaju ludzkich dróg, gdy prowadzisz nas na spotkanie z Jezusem zmartwychwstałym. Wyproś nam u Niego potrzebne łaski, byśmy nigdy nie poddali się rozpaczy czy zwątpieniu. Tak często szukamy radości i ukojenia poza Bogiem i czasem poświęconym na modlitwę. Mówimy, że jesteśmy wciąż zabiegani i wielu z nas narzeka, że nie starcza im już czasu na spotkanie z Panem. Maryjo, Matko cierpliwa i chętnie wypełniająca wolę Boga, uśmiechnij się do nas, jak to uczyniłaś podczas pierwszego spotkania z Bernadetą w Lourdes. Jakże potrzebujemy Twojego uśmiechu, by na nowo zaufać Bogu, zawsze pamiętając o Jego ojcowskiej miłości. Naucz nas, jak na co dzień odczytywać Boży plan zbawienia.

Skuteczność modlitwy z Maryją

To dobrze, że w Polsce tak wiele osób, młodych czy starych, modli się na różańcu i odmawia Litanię loretańską na cześć Matki Bożej. Wypowiadając jej kolejne wezwania, odkrywamy duchowe bogactwo, które może stać się także naszym udziałem we wspólnocie Kościoła. My również, podobnie jak Maryja, możemy być napełnieni łaską, a dzięki niej mamy siłę, by pocieszać strapionych, umacniać wiarę wątpiących, pocieszać pogrążonych w smutku. Prośmy Służebnicę Pańską, byśmy jak Ona z wielką prostotą mówili zawsze Bogu „tak”. Maryja w swoich objawieniach w Lourdes, w Fatimie, a także w wielu innych miejscach na świecie zachęcała ludzi do odmawiania różańca. Modlitwa ta ma niezwykłą moc, bo dzięki niej mogą dokonać się wielkie zmiany duchowe, polityczne i społeczne, jak to miało miejsce po II wojnie światowej w Austrii, a w minionych latach na Węgrzech. Mocy modlitwy różańcowej w intencji moralnej przemiany Polaków doświadczamy obecnie w naszej Ojczyźnie, w której nieustannie toczy się walka duchowa w obronie chrześcijańskiego oblicza naszego kraju. To Maryja podtrzymuje w nas nadzieję, że w naszej Ojczyźnie jedynym Panem ludzkich sumień będzie jak od wieków Pan Jezus.

Pani o mężnym Sercu

Maryja wiedziała, że nad światem czuwa zawsze Dobry Ojciec, który pokornym łaskę daje, a bogatych z niczym odprawia. Przesuwając paciorki różańca, możemy być razem z Jezusem i Maryją na weselu w Kanie Galilejskiej, by także w naszym życiu objawiały się wielkie dzieła Boga. Jedynie dzięki żarliwej miłości będziemy odpowiednio przygotowani na godzinę próby. Oby w naszych sercach ożyło pragnienie głębokiego nawrócenia i odnowiła się gorliwość w codziennym dawaniu świadectwa Ewangelii.

Maryja, Pani o mężnym Sercu, przeprowadzi nas przez dni, miesiące i lata nawet najcięższych prób. To Ona przypomni nam o swym Synu modlącym się w Ogrojcu, ubiczowanym, zranionym cierniową koroną i dźwigającym krzyż. Maryja, Matka Bolesna, nauczy nas, jak nie stronić od Jezusa ukrzyżowanego. Zachęci nas, byśmy jak św. Jan Ewangelista cierpliwie pozostali u stóp krzyża i przyjęli zaproszenie Jezusa, by wziąć Ją do naszych domów i rodzin. Razem z Maryją spodziewać się będziemy spotkania ze zmartwychwstałym Panem, a trwając na modlitwie w wieczernikach naszego życia, oczekiwać będziemy na Zesłanie Ducha Świętego Ożywiciela.

Zechciejmy też naśladować dzieci z Fatimy: Hiacyntę, Franciszka i Łucję, byśmy tak jak one ukochali modlitwę różańcową. Trwając na modlitwie, powierzajmy się Bogu i wypraszajmy dla nas, dla naszych bliskich oraz dla ludzi poszukujących Boga łaskę nawrócenia i duchowej przemiany. Otrzymując w darze od Boga serca czyste i pełne ufności, będziemy umieli dostrzec Jego dyskretne działanie w naszym życiu. Odkryjemy, że nawet jedno Zdrowaś Maryjo wypowiedziane z wiarą, może przywrócić nam duchowe siły, napełniając nasze skołatane serca pokojem, którego świat dać nie może.

 

Warto odwiedzić