Niewiasta Eucharystii

19 gru 2017
ks. Marek Wójtowicz SJ
 

Maryja prowadzi nas do Pana Jezusa obecnego w Kościele w tajemnicy Eucharystii. Dlatego nie dziwi nas to, że w sanktuariach Jej poświęconych na całym świecie odprawiane są często uroczyste Msze święte, a pobożność wiernych skupia się na adoracji Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.

Tak jest w Lourdes, La Salette, Częstochowie i w Fatimie. Już w 1916 r. Anioł Portugalii podczas zjawień trzykrotnie uczył dzieci, jak oddawać chwałę Trójcy Świętej i jak adorować Pana Jezusa w Komunii świętej, którą dzieci w sposób mistyczny przyjęły. Jak wspominała Łucja, podczas widzenia anioł powstał z klęczek, wziął w rękę kielich i Hostię. Hostię podał mnie, a zawartość kielicha podał Hiacyncie i Franciszkowi do wypicia, mówiąc równocześnie: Przyjmijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, okropnie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagrodźcie ich grzechy i pocieszajcie waszego Boga!.

Franciszek Marto bardzo lubił uczęszczać do kościoła parafialnego w Fatimie, by swoją obecnością pocieszać Pana Jezusa znieważanego przez niewdzięcznych grzeszników. Podobnie czyniły Hiacynta Marto i Łucja dos Santos. Gdy objawienia Maryi w Fatimie zostały zatwierdzone przez biskupa, zgodnie z życzeniem Maryi wybudowano tam małą kaplicę. Obecnie przy odbudowanej na nowo małej kaplicy odprawiane są Msze święte nawet co godzinę. Obok kaplicy stoi figura Matki Bożej Fatimskiej. Najświętszy Sakrament przechowywany jest w tejże kaplicy. W ten oto sposób wierni, którzy tak licznie pielgrzymują do Fatimy, mają żywe doświadczenie nieodłącznej więzi Maryi z Panem Jezusem. Proszą o różne łaski Maryję w obecności Jej Syna. Tak ponawiane jest niejako na nowo wydarzenie wesela w Kanie Galilejskiej (J 2, 1-12).

Wielbić Ojca w niebie

Pan Jezus w Wieczerniku wielbił Ojca, dziękując Mu za całe stworzenie i za wszystko, co od Niego otrzymał. Cała historia zbawienia jest wspominaniem wielkich czynów Boga. A my we wspólnocie Kościoła jesteśmy w tę historię włączeni. Tajemnicę naszego życia możemy rozświetlić jedynie wtedy, gdy nieustannie dziękować będziemy Bogu. Możemy razem z Maryją – Niewiastą Eucharystii wyrażać wdzięczność Panu za to, że pozostał z nami w Sakramencie Ołtarza, aby nas dzisiaj zbawiać. Razem z Maryją śpiewajmy w naszych sercach Magnificat za wielkie rzeczy, które uczynił nam Wszechmocny.

Pan Jezus mówi do nas podczas każdej Mszy świętej: Bierzcie i jedzcieBierzcie i pijcie… On nam ofiaruje siebie samego. Jego ręce są puste… Niczego nie zatrzymuje dla siebie. Eucharystia – jak napisał papież Benedykt XVI – jest nieustannym rozdawaniem się Chrystusa. On nas uwalnia od egoizmu, od gestu zaciśniętych rąk, które zachłannie chcą jak najwięcej zagarnąć dla siebie miłości, akceptacji od innych, pochwał i sukcesów. Wiemy jednak, że samo posiadanie nie czyni człowieka szczęśliwym. Tylko dar bezinteresownej miłości napełnia nasze serca radością. Za Jezusem powtarzajmy: Bierzcie i jedzcie… i bądźmy gotowi, by w duchu służby oddać swój czas i zdolności, dobre słowa i czyny, tak by przywracały one innym nadzieję.

Pan Jezus oddał swoje życie, umarł za każdego z nas, byśmy mieli życie w sobie – Boskie życie, przemienione Jezusową miłością. Każdego Pan Jezus dotknął swoją łaską, mimo naszej kruchości, i sprawił, że wołamy do Boga: Abba, Ojcze! Czynimy to z ufnością właściwą synom (por. Ga 4, 6). Tylko żyjąc jako zbawieni, stajemy się wiarygodnymi „głosicielami Odkupienia”, zwiastunami Dobrej Nowiny! Trzeba, by nasza maryjna pobożność owocowała dobrymi czynami, które Pan Jezus dla nas przygotował. On chce uwolnić nas od nas samych. Oby rodziło się w nas pragnienie, by z innymi dzielić radość naszego spotkania z Jezusem. Prośmy zatem, by nasze oblicza coraz bardziej promieniowały przemieniającą nas obecnością Pana Jezusa w znaku chleba i wina – Ciała i Krwi Pańskiej.

Adorować Pana

Fatimskie dzieci napominają nas, byśmy nie zapominali o obecności Pana Jezusa w tajemnicy Eucharystii. One pozostawały z Nim długo, by Go pocieszać. Tak łatwo pogrążamy się w naszych osobistych problemach, w sprawach, które nas niepokoją. Próbujemy znaleźć rozwiązanie na własną rękę, bez duchowej rozmowy z Panem Jezusem. Łucja, Franciszek i Hiacynta o tym wszystkim, co ich niepokoiło i bolało, rozmawiali z Panem Jezusem i z Jego Matką. O ileż mniej byłoby w naszym życiu czysto ludzkiego narzekania, gdybyśmy zechcieli u Jezusa szukać umocnienia i pociechy. Taki przykład zostawił nam wielki czciciel Maryi, św. Jan Paweł II. W encyklice o Eucharystii Ecclesia de Eucharistia napisał: Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi (por. J 13, 25), poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać sztuką modlitwy, jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości! Ileż to razy, moi drodzy Bracia i Siostry, przeżywałem to doświadczenie i otrzymałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie! (nr 25).

W blasku Jezusa i Maryi

Pan Jezus w tajemnicy swej sakramentalnej obecności pragnie nas uświęcić swoim pięknem. Dzieci z Fatimy widziały Maryję jako Niewiastę obleczoną słonecznym blaskiem. To doświadczenie umacniało je, gdy były prześladowane, wyśmiewane, oskarżane, że kłamią, i to nawet przez swoich rodziców. My także możemy się modlić, adorując Jezusa:

Panie, pragnę jak najdłużej pozostawać przed Tobą, obecnym w Najświętszym Sakramencie. Niech Twoja miłość łagodzi moje osamotnienie. Pragnę należeć tylko do Ciebie, bo Ty napełniasz moje serce radością i przywracasz sens memu życiu. Jezu, razem ze świętym Pawłem pragnę zapomnieć o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie… Podtrzymuj we mnie młodość ducha i optymizm, bym każdego dnia umiał wyznać za św. Pawłem: Dla mnie bowiem żyć to Chrystus!

Gdy nakarmieni jesteśmy Bogiem, wtedy już za niczym nie tęsknimy, we wszystko obfitujemy, we wszelką łaskę. Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (J 6, 35). Niech w naszych uszach brzmi nieustannie to zapewnienie Jezusa i dodaje nam odwagi! A Maryja – Niewiasta Eucharystii będzie nam o nim przypominać. Oby Ona uwrażliwiała nas na to, że wszystko w naszym życiu jest łaską.

 

Przeczytaj także

ks. Stanisław Groń SJ
ks. Bogdan Długosz SJ
św. Augustyn
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Groń SJ

Warto odwiedzić