Spojrzenie Jezusa - 21 I 2018

20 sty 2018
ks. Bogdan Długosz SJ
 

3. Niedziela zwykła
Ewangelia według świętego Marka 1, 14-20

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego Jezus ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja. Ewangelista Marek nie opisuje tylko procesu percepcji – patrzenia na to, co otaczało Jezusa.

W tym opisie zawarta jest głęboka dynamika traktowania ludzi przez Jezusa – Boga-Człowieka. Spojrzenie Jezusa skupia się na osobie, na człowieku, którego wybiera, „wyciąga” spośród „bezimiennego” tłumu – nawiązuje z nim bliską relację. W tym spojrzeniu przyszli apostołowie dostrzegli propozycję wspólnoty, bliskości, czułości. Nie czuli się zaproszeni tylko do wspólnej pracy, do głoszenia Ewangelii, łowienia ludzi, ale do dzielenia życia. Wyraźnie dostrzegamy wagę tego spojrzenia, gdy Ewangelista opisuje spotkanie Jezusa z bogatym młodzieńcem. W tamtym spotkaniu Jezus spojrzał na niego z miłością. Również w innych spotkaniach osoby odkrywały w spojrzeniu Jezusa dobroć, bliskość i zaproszenie do relacji, do wspólnego przejścia drogi.

Czy ten sposób spotkania i komunikacji ustał wraz z odejściem Jezusa z tego świata? Myślę, że nie. Na zakończenie Ewangelii czytamy: a oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Odchodzący Jezus zostawia obietnicę swojej obecności. Oczywiście, że Jego sposób przebywania wśród nas uległ zmianie, zresztą doświadczyli tego uczniowie po Jego zmartwychwstaniu – nie potrafili Go rozpoznać. Jak wobec tego Jezus patrzy na nas dzisiaj? Wydaje mi się, że wyraża się to w naszym podejściu i patrzeniu na świat, który nas otacza, na ludzi, z którymi przebywamy, i w naszym podejściu do wydarzeń życia codziennego. Pośród tego wszystkiego możemy odnaleźć Jezusa patrzącego na nas. Odkrywamy Jego wzrok, gdy bardziej dostrzegamy i koncentrujemy się na dobrym niż na złym, gdy błogosławimy ludziom, a nie złorzeczymy, gdy przyjmujemy łaskę i dar miłosierdzia itp. Tych elementów i możliwości jest wiele, być może nieskończona liczba. Niezmienne jednak pozostaje pytanie: Gdzie i kiedy Jezus patrzy na mnie w taki sposób?

 

 

Warto odwiedzić