Prawda - 25 XI 2018

25 lis 2018
ks. Stanisław Łucarz SJ
 

Niedziela Chrystusa Króla Wszechświata; 
Ewangelia według św. Jana 18, 33-37

Rok kościelny kończy się Uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata. Ta uroczystość jest odpowiedzią Kościoła na dramat przemijania.

Wszystko bowiem na tym świecie przemija i dobiega swego kresu. Tymczasem każda forma życia broni się przed śmiercią i chce trwać jak najdłużej. To napięcie u człowieka przeradza się w dramat, bo my sobie to wszystko uświadamiamy - z wiekiem coraz bardziej. U wielu dzisiejszych ludzi rodzi to poczucie absurdu, Bóg bowiem tak skonstruował nasze życie, żebyśmy nie znaleźli oparcia w samych sobie. W każdym z nas, wcześniej czy później, otwiera się przepaść śmierci... Cały miesiąc listopad  - od pierwszych jego dni - konfrontuje nas z tą rzeczywistością. Ukoronowaniem zaś tej konfrontacji jest właśnie uroczystość Chrystus Króla.

Ewangelia, którą Kościół daje nam na tę uroczystość, jest bardzo szczególna. Oto Jezus – Król Wszechświata - stoi przed namiestnikiem rzymskim, który Go przesłuchuje i to właśnie z powodu oskarżenia, że Jezus czyni siebie królem. Oskarżenie było dobrze pomyślane, bo Rzymianie z całą bezwzględnością tępili samozwańców. Każdy lokalny władca musiał być z ich nadania i im podporządkowany. Piłat jednak bardzo szybko się orientuje, że królestwo, o jakim mówi Jezus, nie stanowi zagrożenia dla Rzymu. Co więcej, namiestnik próbuje wdać się z Jezusem w swoistą filozoficzną pogawędkę. Dla niego Jezus to bujający w obłokach fantasta. Dlatego słowa Jezusa: Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie, zbywa cynicznym pytaniem: A cóż to jest prawda? Dla niego, bezwzględnego polityka, który codziennie musi walczyć o swą władzę i o władzę Rzymu nad światem, liczy się siła, intryga i spryt polityczny, pozwalający przewidzieć naprzód kilka kroków przeciwnika politycznego, by móc go w porę unieszkodliwić. A prawda… Kto by się przejmował prawdą.

Tymczasem dla Jezusa najważniejsza jest prawda - prawda o Bogu i prawda o człowieku. Tą zaś prawdą o Bogu i o człowieku jest sam Jezus. Prawda ta to nie jakaś filozoficzna abstrakcja. To prawda uosobiona, żywa, kochająca… Prawda, która wyzwala od kłamstwa Szatana i otwiera człowiekowi możliwość prawdziwej, nieegoistycznej, nietoksycznej miłości. Królestwo Jezusa to przede wszystkim królestwo tej Prawdy, która jest odpowiedzią na przemijanie, absurd i śmierć.

Wciąż brzmią mi w uszach słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane z okna kurii arcybiskupiej w Krakowie do młodzieży podczas jego ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny: Minęły 23 lata i mnie 23 lata przybyły. I ci, którzy byli pod tym oknem 23 lata temu, mają 23 lata więcej… Nic nie poradzimy… Jest tylko jedna rada na to – to Pan Jezus: „Jam jest zmartwychwstanie i życie”. To znaczy: pomimo starości, pomimo śmierci młodość w Bogu. I tego wam wszystkim życzę.

 

Warto odwiedzić