Obżarstwo psychiczne

24 lut 2019
Felicja Borzyszkowska- Sękowska
 

Obżarstwo psychiczne?
Neologizm nowy?
Nowotwór językowy?
Nowotwór jak nowopotwór groźny
czy nasza rzeczywistość współczesna?

Co robiłeś wieczorem, gdy sen cię zmorzył?
Zerknąłeś w komórkę,
czy coś znowu przyszło?
Rankiem Morfeusz zwalnia cię z swych objęć
i co zrobiłeś znowu?
Odtrąciwszy nocną zmorę,
zerknąłeś w komórkę?
włączyłeś TV, wzrok karmisz obrazem.
To mało...
słowo radia by się zdało.
Spikerka głupio gadała,
muzyka by się przydała,
więc jednocześnie włączasz płytę,
i choć ni dusza, ni ciało niemyte
chwytasz gazetę,
a że wieści nie te
i dzień antycypujesz marny,
chwytasz za telefon stacjonarny.
Czy tylko miłość bliźniego
każe ci kontaktu szukać?
Może chcesz komuś pomóc?
Nie!
Nikt ci niepotrzebny!
Wychodząc z domu, w uszy zatyczki wtykasz,
oczy na ekran komórki ślesz,
za smartfonem ludzi nie widzisz,
za tabletem świata nie ma…
A ty?
Czyś uzależniony?
Nie! - twierdzisz, zgoła niedoinformowany.
Tak przewrotnie okrutny,
przez siebie samego oszukany,
mięsem (nawet chlebem) nieprzekarmiony,
a jednak dosięgło cię obżarstwo okrutne,
niepotrzebnym stekiem informacji cuchnący.

To choroba,
obżarstwo psychiczne,
neologizm groźny
jak wyrok: rak.
Masz choć część dłoni wolną?
Wyciągnij ją
do CZŁOWIEKA !

 

 

Przeczytaj także

ks. Stanisław Biel SJ
ks. Artur Wenner SJ
s. Czesława Sondej OSU
ks. Stanisław Łucarz SJ
ks. Stanisław Biel SJ
ks. Stanisław Łucarz SJ
ks. Jacek Poznański SJ

Warto odwiedzić