Perły z glinianego wzgórza - ​​​​​​​Historia jezuickiego sierocińca w Szanghaju

17 wrz 2026
Jakub Drzewicki SJ
 

Mało miejsc jest równie wilgotnych i gorących jak chińskie Makau latem. Położone w klimacie subtropikalnym portowe miasto, które ma za sobą długą historię spotkań między Wschodem a Zachodem.

Choć stosunkowe małe, do dziś odwiedza je wielu turystów, by zobaczyć portugalską architekturę i charakterystyczny fronton kościoła św. Pawła, który znajduje się w jego centrum. To właśnie tam 7 sierpnia 1582 roku, w wieku 29 lat, postawił w nim swoje pierwsze kroki młody misjonarz, Matteo Ricci, który rozpoczął niezwykłą drogę dialogu między kulturą europejską a chińską.

Postać Ricciego jest dziś stosunkowo dobrze znana, jednak reszta misjonarzy nie cieszy się równie wielką sławą, choć ich osiągnięcia również pozostawiły wyraźny wpływ na relacjach zachodnio-wschodnich. Warto chociażby wspomnieć o Giuseppe Castiglione, jezuickim bracie zakonnym, który w XVIII wieku pracował na dworze cesarskim i stworzył wyjątkowy styl łączący europejskie techniki malarskie z chińską estetyką. Jego obrazy do dziś są zachowywane w Muzeum Pałacowym w Tajpej jako jedne z najcenniejszych eksponatów. Jednak historia spotkania jezuitów i Chin nie zakończyła się na kilku wielkich nazwiskach. Wręcz przeciwnie, jest to historia wielu pokoleń ludzi - uczonych, artystów, rzemieślników i wychowanków szkół misyjnych, którzy dzięki ogromnym nakładom pracy stworzyli podwalinę pod dialog i zrozumienie obu kultur.

Jednym z najbardziej niezwykłych przykładów tego długiego procesu dialogu kulturowego jest historia Tushanwan w Szanghaju. W latach 1850–1864 Chiny zostają zniszczone przez powstanie Taipingów - jeden z najbardziej krwawych konfliktów XIX wieku. Wojna doprowadziła do śmierci milionów ludzi, zniszczenia wielu regionów kraju oraz ogromnego kryzysu społecznego. Widząc ogromną emigrację ludności chińskiej, w tym dzieci pozbawionych rodziców, jezuici zakładają sierociniec, który oprócz schronienia uczy dzieci też rzemiosła: malarstwa, rzeźbiarstwa i witrażownictwa. Zaczyna również funkcjonować dom wydawniczy.

Wkrótce warsztat Tushanwan staje się jednym z najbardziej rozpoznawalnych w całych Chinach. Dzieci, które kilka lat wcześniej niemal straciły życie, dzięki swojej ciężkiej pracy, towarzyszeniu jezuitów i lokalnych mistrzów, nauczyły się rzemiosła na mistrzowskim poziomie. Przykładem ich kunsztu są: monumentalna Brama Chińska z 1912 roku, misterna kolekcja "Stu Pagód" oraz rzeźbiony parawan z VIII Nieśmiertelnymi – wszystkie stworzone pod okiem brata Aloysiusa Becka i prezentowane z dumą na światowych wystawach w San Francisco i Brukseli. Równie doniosłe były wizerunki "chińskiej Madonny", która łączyła zachodnią ikonografię z azjatyckimi rysami i zdobywała nagrody już od 1900 roku.

Rola braci zakonnych była w ośrodku niezastąpiona. Ojców (wyświęconych księży) rzadko spotykało się w warsztatach, bowiem zajmowali się raczej pracą administracyjną i domem wydawniczym. Bracia natomiast dbali o kunszt artystyczny swoich wychowanków. Tutaj przede wszystkim należy wspomnieć brata Juana Ferrerę SJ, Hiszpana, który choć zmarł niezwykle wcześnie, był założycielem szkoły rzemiosła artystycznego, uzupełniającej działalność sierocińca (1854), zanim został on przeniesiony do Tushanwan.

Pochodził on z rodziny rzemieślników, jego ojciec był sławnym rzeźbiarzem, który pracował przy dekoracji pałacu Escorial pod Madrytem. To właśnie od niego młody Juan brał pierwsze lekcje rzeźby w drewnie, które później odziedziczyli wychowankowie Tushanwan.

Ogół jednak nie wybrzmiewa równie mocno, o ile nie wspomni się o indywidualnych losach uczniów sierocińca. Niezwykła jest historia Zhang Chongrena. Jako dziecko trafił do Tushanwan, gdzie zdobywał wykształcenie w zakresie rysunku, malarstwa i rzeźby. W latach trzydziestych XX wieku wyjechał do Belgii, aby kontynuować naukę artystyczną. Tam poznał belgijskiego twórcę komiksów Hergégo, autora serii o przygodach Tintina. Ich przyjaźń miała ogromny wpływ na powstanie albumu „Błękitny lotos” („Le Lotus bleu”). Zhang pomagał Hergému zrozumieć chińską kulturę, język, kaligrafię oraz realia społeczne Chin. Postać młodego Chińczyka Czanga została częściowo zainspirowana właśnie Zhangiem.

Po powrocie do Chin Zhang Chongren został cenionym rzeźbiarzem i artystą. Tworzył między innymi monumentalne dzieła rzeźbiarskie w Szanghaju, a jego życie stało się jednym z najlepszych przykładów tego, jak edukacja artystyczna Tushanwan pozwalała chińskim twórcom wejść w prawdziwy dialog z kulturą europejską.

Choć nie wszyscy wychowankowie Tushanwan stali się znanymi artystami, to nie można bagatelizować ich wkładu w życie kulturalne Chin. Wielu z nich zakładało własne pracownie, pracowało jako drukarze, fotografowie, rzeźbiarze lub nauczyciele rzemiosła. Rozchodząc się po różnych częściach Chin, przekazywali dalej techniki i wiedzę zdobytą w warsztatach. W ten sposób niewielki jezuicki sierociniec na obrzeżach dawnego Szanghaju stał się prawdziwą kuźnią nowoczesnego rzemiosła artystycznego.

 

Warto odwiedzić