Wyjaśnienie papieskich intencji AM - sierpień 2009

01 sie 2009
ks. Ryszard Machnik SJ
 

Ogólna na sierpień:

Aby opinia publiczna zauważyła problem milionów wypędzonych i uciekinierów i by znaleziono rozwiązania dla ich, często tragicznej, sytuacji.

W świecie wciąż wybuchają nowe konflikty zbrojne. Ofiarami ich w 90% jest ludność cywilna (80 % z nich to kobiety i dzieci). Kto nie ginie, musi uciekać przed zagrożeniem. Problem przyjął rozmiary katastrofalne. Przed dziesięciu laty liczbę stłoczonych w obozach przejściowych ludzi szacowano na 50 mln. Dziś jest ich łącznie ponad 80 mln. Przeżywają oni koszmar - podobnie jak "imigranci", których ubóstwo zmusiło do szukania szansy na obczyźnie (100 mln ludzi). Ojciec Święty powierza ich naszej modlitwie, bo los "wypędzonych i uchodźców" rani sumienia, obnaża słabość naszej cywilizacji, jest sprzeczny z normami życia społecznego i z Deklaracją Praw Człowieka, które Konwencja Narodów Zjednoczonych ogłosiła w 1951 i uroczyście potwierdziła w 1967 roku. 

Skoro jest tak źle, sprawa powinna zostać nagłośniona, by społeczność międzynarodową pobudzić do skutecznego działania. Ludziom bardzo doświadczonym przez cierpienie należy się skuteczna pomoc. Solidarność z udręczonymi jest wymogiem wiary. Kościół - a my go stanowimy - zobowiązany jest budzić i kształtować sumienia przez nauczanie, świadectwo oraz pobudzanie wszystkich ludzi dobrej woli do inicjatyw, które pomagałyby nieszczęśliwym w rozpoczęciu nowego życia. Oznacza to potrzebę przemiany mentalności, by ludzie chcieli zapewnić przybyszom miejsce w nowym dla nich otoczeniu. Troska o uchodźców ma być priorytetem dla społeczności międzynarodowej i wyzwaniem dla wspolnoty wierzących. Jeśli mamy spełniać wobec "świata" posługę światła i soli, to nieśmy konkretną pomoc, na miarę możliwości, oraz pełnijmy funkcję bodźca wobec zarządzających polityką, gospodarką i organizacjami zainteresowanymi losem wypędzonych i uciekinierów. 

 

Misyjna na sierpień:

Aby w krajach, gdzie chrześcijanie są dyskryminowani i prześladowani, nie odmawiano im praw należnych każdemu człowiekowi, w tym prawa do wyznawania swojej wiary.

Nasilają się przejawy nietolerancji religijnej radykalnych grup. Przy bierności albo nawet cichym wsparciu władz lokalnych doprowadza to do fali prześladowań i dyskryminacji chrześcijan. Z tego powodu, w samym tylko 2007 roku, życie straciło 21 misjonarzy katolickich, nie wspominając o ranach i zniszczeniach, które są konsekwencją tych ataków.

Dzieje się tak w Indiach, gdzie ataki fundamentalistów hinduskich na chrześcijan nasiliły się w sposób drastyczny. W stanie Orissa, Chhattisgarh i Madhya Pradesh weszło w życie prawo karzące osoby przyjmujące chrzest. Kolejne cztery stany zapowiedziały jego wprowadzenie. W kraju tym prześladowaniami dotknięta jest zwłaszcza grupa "nietykalnych", uważana przez hindusów za nieczystych. Ludzie ci znajdują się poza kastami, na jakie podzielone jest społeczeństwo Indii. Jeśli przyjmują chrześcijaństwo, a właśnie oni są najbardziej podatni na ewangelizację, tracą resztę praw obywatelskich oraz jakąkolwiek ochronę ze strony państwa. 

Podobnie ma się sprawa w Chinach, gdzie od lat katolicy wierni Papieżowi nie mogą praktykować wiary w sposób otwarty, a biskupi, kapłani i świeccy są wtrącani do więzienia. Nawet w krajach "katolickich" prześladowaniom poddawani są ci wierzący, którzy mają odwagę domagać się przestrzegania praw niewygodnych dla pełniących władzę. W Brazylii wielu chrześcijan, którzy protestują przeciw korupcji oraz rabunkowej gospodarce w rejonie Amazonii (chodzi o wycinanie tropikalnego lasu, stanowiącego życiowe środowisko Indios), jest zabijanych. 

W wielu rejonach świata chrześcijanie stają się niewygodni. Ich wiara jest zagrożeniem interesów. Nie inaczej było z Jezusem. Prośmy Zbawiciela, aby podtrzymywał wiarę ludzi poddawanych ciężkiej próbie, jaką On sam przetrwał.

 

Przeczytaj także

Warto odwiedzić