Rozmyślania na osiem dni

31 sty 2021
John Henry Newman
 

Fragment szkicu napisanego przez św. Johna Henry’ego Newmana po to, by nauczyć pewnego chorego młodzieńca medytacji

Nasz Pan

Niedziela

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Apokalipsę, rozdz. 1, wersety 10-18: „Doznałem..." itd. - aż do „śmierci i otchłani”.

3. Wszystko, co przeczytałeś, ogarnij jedną myślą, jakbyś widział przed sobą naszego Pana.

4. Wtedy powiedz Mu wszystko, cokolwiek przyjdzie ci na myśl; na przykład: „Oczy Jego jak płomień ognia”, a „Jego wygląd - jak kiedy słońce jaśnieje w swej mocy”.

(1) O Boże mój, nadejdzie dzień, kiedy będę widział tę twarz i te oczy, kiedy dusza moja powróci do Niego, aby została osądzona.

(2) Oczy te są tak przenikliwe: przezierają mnie na wskroś, nic się nie ukryje przed nimi. Ty liczysz każdy włos na mojej głowie, znasz każde tchnienie mojej piersi, widzisz każdy kęs pokarmu, który do ust podnoszę.

(3) Oczy te są tak czyste. Tak jasne są, że mogę wejrzeć w samą ich głębię, jak w głębię przejrzystej studni, chociaż nie widzę ich dna; bo nieskończony jesteś, Panie.

(4) Oczy te są tak miłujące, tak łagodne, tak błogie; zdają się mówić: „Przyjdź do mnie”.

5. Zakończenie: O Panie, spraw, abym Ciebie miłował.

 

Anioł Stróż

Poniedziałek

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Psalm 90 (tak jak podany jest w komplecie).

3. Wszystko, co przeczytałeś, ogarnij jedną myślą, jakbyś widział przed sobą aniołów osłaniających cię, zwłaszcza twego Anioła Stróża.

4. Wtedy powiedz Bogu wszystko, cokolwiek ci się nasunie; na przykład: „Bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie, aby strzegli cię na wszystkich twych drogach. Na rękach swoich będą cię nosili, abyś nie uraził twej stopy o kamień”.

(1) O Boże mój, pójdę naprzód Twoją drogą, bo mój Anioł Stróż mnie prowadzi. Sam jestem ślepy, nie wiem, co jest przede mną. Nie wiem, co mi się przydarzy w życiu. Nie wiem, czy będę żył długo, czy umrę młodo. Ale to wiem, że w zdrowiu i w chorobie, w radości i w smutku, w młodości i w starości Ty będziesz przy mnie.

(2) Dobry mój Aniele Stróżu, jakże jesteś piękny. Pragnę ciebie ujrzeć. I jesteś równie czysty i święty jak piękny, a tchnienie twoje nasuwa myśli pobożne. I równie łagodny i tkliwy jesteś jak czysty.

5. Zakończenie: Boże aniołów, ulituj się nade mną. Królowo aniołów, módl się za mnie.

 

Święty Józef

Wtorek

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Psalm 14.

3. Wszystko, co przeczytałeś, ogarnij jedną myślą, jakbyś widział przed sobą naszego Pana.

4. Wtedy powiedz Mu wszystko, cokolwiek przyjdzie ci na myśl; na przykład:

(1) Józef był tak czysty i niewinny jak żaden mężczyzna, który kiedykolwiek żył na ziemi, oprócz naszego Pana. Dusza jego biała była jak śnieg. W jego sercu nie było niczego, czego musiałby się wstydzić, i z wielką trudnością szukałby rzeczy, z których musiałby się spowiadać. O Józefie, uczyń mnie tak czystym i nieskazitelnym, abym nie lękał się, że moi przyjaciele mogą wejrzeć w moje serce tak głęboko, jak Jezus i Maryja patrzyli w twoje. Wyjednaj mi łaskę świętej prostoty i czułości, abym mógł kochać ciebie, Maryję, a nade wszystko Jezusa, tak samo, jak ty kochałeś Jezusa i Maryję.

(2) Józef był równie pokorny, jak bezgrzeszny. Nigdy nie myślał o sobie, lecz zawsze o Zbawczym Dziecięciu, które piastował w ramionach. O święty Józefie, uczyń mnie podobnym do ciebie w czystości, prostocie, niewinności i pobożności!

5. Zakończenie: Jezu, ulituj się! Maryjo, Józefie, módlcie się za mnie.

 

Wszyscy święci

Środa

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Apokalipsę, rozdz. 7, wersety 9-17.

3. Ogarnij to wszystko jednym spojrzeniem jak obraz.

4. Wtedy powiedz Bogu wszystko, cokolwiek przyjdzie ci na myśl; na przykład:

„Są przed tronem Boga, i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy”. „Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć”. „Baranek... poprowadzi ich do źródeł wód życia”.

(1) Umiłowany mój Panie i Zbawco, czy kiedykolwiek ujrzę Ciebie w niebie? Ten świat jest bardzo piękny, wiele w nim uroków, wiele w nim rzeczy i osób, które kocham. Ale Ty jesteś najpiękniejszy i najlepszy. Spraw, abym uznał to moim sercem, tak jak uznaję wiarą i rozumem.

(2) Panie mój, wiem, że tu, na ziemi, nic nie jest trwałe, nic tu, na ziemi, nie może zadowolić serca. Rozkosze przychodzą i odchodzą, gaszę pragnienie i oto znowu łaknę. Ale święci w niebie zawsze patrzą na Ciebie i piją wieczną szczęśliwość patrząc na Twe umiłowane i pełne łaski, straszliwe i pełne najwyższej chwały oblicze.

5. Zakończenie: Oby mój los był ze świętymi.

 

Pocieszyciel

Czwartek

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Psalm 103, wersety 29-36.

3. Spróbuj wyobrazić sobie tajemną potęgę Boga, zsyłającą w każdej chwili błogosławieństwo i łaskę na całą ziemię.

4. Wtedy powiedz wszystko, co ci to na myśl przywiedzie; na przykład:

(1) Jak tajemniczy jest mój najwyższy Pan i Bóg! Nieustannie dokonuje wszędzie rzeczy niezliczonych, a jednak żadna z tych rzeczy nie jest sprzeczna z drugą. Słyszy wszystko, co gdziekolwiek jest mówione, a jednak nigdy nie miesza jednej rzeczy z drugą. Podtrzymuje wszystko w istnieniu dniem i nocą, a nigdy się nie nuży. Nieustannie działa, a jednocześnie trwa w najgłębszym spoczynku. Najwyższy jest i najpotężniejszy, a jednak służy, jak służebnik, całemu stworzeniu.

(2) Tajemniczy jest On w swoich dziełach, a jeszcze bardziej tajemniczy w samej swej naturze. Bóg Duch Święty jest jedynym Bogiem - ale tak samo Bóg Ojciec, tak samo Bóg Syn. Jakże to się dzieje, że Bóg jest zarazem doskonale jedyny i doskonale troisty? Nie wiem tego, żaden umysł ludzki nie wie tego, żaden anioł nie wie tego w pełni - bo On jest niepojęty.

(3) O Panie mój, Boże Duchu Święty, uwielbiam Ciebie, bo jesteś tak tajemniczy, tak niepojęty. Gdybyś nie był niepojęty, nie byłbyś Bogiem. Czymże bowiem może być dla mnie nieskończoność, jeśli nie czymś niepojętym?

5. Zakończenie: Święci aniołowie, którzy oblicze Boga widzicie, uczcie mnie wiary w Niego.

 

Jezus

Piątek

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Ewangelię według św. Łukasza, rozdz. 22, wersety 40-46 (tak jak podane są w tekście Pasji na Wielką Środę).

3. Wszystko, co przeczytałeś, ogarnij spojrzeniem jak obraz.

4. Wtedy powiedz Mu wszystko, cokolwiek przyjdzie ci na myśl; na przykład:

(1) Cóż to tak pochyliło głowę wszechmocnego Syna Bożego? Co tak przeraża i przytłacza umiłowanego Zbawcę mego? Co tak strasznie wstrząsa Jego ciałem od głowy do stóp? Jak On drży! Jak pada na kolana pod brzemieniem potwornym! Dygoce Jego ciało, a wreszcie wypływa z niego rosa krwi. Czerwona jest ta rosa, spływa po Jego ciele, opada ciężkimi kroplami na ziemię. To Jego krew drogocenna, to Jego Męka.

(2) Niestety! Dobrze wiem, co jest tego przyczyną. Przyszedł na ziemię, aby odcierpieć tę niedolę i zniszczyć ją przez odcierpienie jej. To ciężar grzechu. Grzechy każdego dziecka Adama, całego rodu ludzkiego spadły jednym wielkim brzemieniem, wyższym niż góry, na Jego głowę. Taki ciężar zmiażdżyłby każdego innego, nawet najwyższego archanioła, nawet świętą Matkę Boga. Jedno tylko ludzkie serce mogło temu podołać, serce Boskiego Syna. Ale jaka męka bezmierna targała Jego duszą i ciałem, chociaż była to dusza i ciało Wcielonego Boga!

(3) Najdroższy mój Zbawco, daj mi choć trochę czułości, abym wziął sobie do serca cierpienia, jakie Ty dla mnie zniosłeś.

5. Zakończenie: Umiłowana Matko, Maryjo, Ty byłaś bez grzechu, naucz mnie boleć razem z Tobą.

 

Maryja

Sobota

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Księgę Izajasza, rozdz. 35.

3. Pomyśl o Maryi odzianej w biel jak lilia.

4. I powiedz:

(1) Ty, Maryjo, jesteś Panną nad pannami. Mieć dziewiczą duszę to nie miłować niczego na ziemi oprócz Boga albo miłować tylko dla Niego. Dziewicza jest ta dusza, która zawsze patrzy ku swemu Umiłowanemu, Temu, co w niebie jest, i która widzi Go we wszystkim, co jest piękne na ziemi, która kocha bardzo czule ziemskich przyjaciół, ale we właściwy sposób, jako Jego dary i Jego przedstawicieli i tylko Jezusa miłuje bezwzględną miłością, gotowa utracić wszystko, byle tylko Jego zachować.

(2) O Maryjo, pragnąłbym widzieć, jak postępowałaś wobec ojca i matki, zwłaszcza wobec św. Anny, jak zachowywałaś się wobec kapłanów w świątyni i wobec św. Józefa, i wobec św. Elżbiety, i św. Jana Chrzciciela, a potem wobec Apostołów, zwłaszcza św. Jana. Chciałbym ujrzeć Twoją czułość i słodycz wobec każdego z tych ludzi. A jednak Twoje serce było tylko przy Jezusie. Wszyscy oni musieli to wyczuwać i rozumieć, chociaż byłaś dla nich tak bezmiernie dobra.

5. Zakończenie: O Maryjo, kiedyż wyjednasz mi chociaż trochę owej niebiańskiej czystości, owej prawdziwej białości duszy, aby uczucia mojego serca skupiły się na prawdziwej mojej miłości?

 

Nasz Pan

Niedziela

1. Uprzytomnij sobie, że jesteś przed obliczem Boga, i uklęknij ze złożonymi rękami.

2. Przeczytaj powoli i pobożnie Apokalipsę, jak poprzedniej niedzieli.

3. Wszystko, co przeczytałeś, ogarnij jedną myślą, jakbyś widział przed sobą naszego Pana.

4. Wtedy powiedz: „Głowa Jego i włosy - białe jak biała wełna, jak śnieg”.

(1) Białe są włosy Twoje, Jezu, bo jesteś Odwieczny, jak prorok Daniel powiada. Od wieczności do wieczności jesteś Bogiem. Przyszedłeś do nas jako małe dziecko, wisiałeś na krzyżu w wieku męskim, gdy nie siwieją jeszcze włosy, ale, Panie umiłowany, było w Tobie zawsze coś tajemniczego i ludzie nigdy nie byli zupełnie pewni, ile masz lat. Faryzeusze mówili o Tobie jako bliskim pięćdziesiątki. Bo przecież żyłeś miliony, miliony lat i coś niewypowiedzianego w Twojej twarzy wskazywało na to. A nawet kiedy dziecięciem byłeś, włosy Twoje tak jaśniały, że ludzie mówili: „To śnieg”.

(2) Panie mój, Ty zawsze jesteś stary i zawsze młody. Masz wszelką doskonałość i starość w Tobie jest tysiąckroć piękniejsza niż najpiękniejsza młodość. Białość włosów Twoich ozdobą jest, a nie znakiem upadku. Oślepiająca jest jak słońce, biała jak światło, wspaniała jak złoto.

5. Zakończenie: Jezu, obym zawsze Ciebie miłował, nie oczami ludzkimi, ale oczami Ducha, który widzi inaczej, niż widzi człowiek.

 

Przeczytaj także

s. Małgorzata Borkowska OSB
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Biel SJ
ks. Tadeusz Chromik SJ
ks. Bogdan Długosz SJ
ks. Artur Wenner SJ
ks. Stanisław Biel SJ

Warto odwiedzić