Ludzie Ośmiu Błogosławieństw

26 kwi 2020
Paweł Bondaruk SJ
 

Jak dziś pisać o świętych? Przed tym pytaniem staje każdy, kto chce podjąć współcześnie temat hagiograficzny, a zatem zdecydował, że pisać jednak warto. Czy naśladować piękną, lecz archaiczną retorykę Piotra Skargi? Ustąpić na rzecz nie mniej hermetycznego młodzieżowego slangu? Wyposażyć się w uczony aparat filologiczny i historyczny albo raczej zgodzić się na tekst prosty, lecz dostępny dla każdego?

W książce ks. Marka Wójtowicza SJ Szczęśliwi święci. Ludzie ośmiu błogosławieństw czytelnik znajdzie wybór blisko osiemdziesięciu artykułów przedstawiających sylwetki rozmaitych świętych, błogosławionych i kandydatów na ołtarze. Proste i zwięzłe noty przybliżają podstawowe fakty z życia świętych i główne rysy ich duchowości. Informacje o datach wspomnień liturgicznych (zamieszczone przy notach i osobno w wykazie na końcu książki) pozwalają przenieść wiedzę do żywej praktyki kultu. Obok postaci znanych i powszechnie czczonych, jak św. Rita czy św. Charbel, autor przypomina świętych nieco zapomnianych lub w ogóle szerzej niepoznanych, jak choćby bł. Franciszka Siedliska czy Sługa Boża Madeleine Delbrêl.

Aby być świętym, trzeba być człowiekiem. Nie ma rady: pełne człowieczeństwo to podstawowy i wyczerpujący warunek świętości. Kto chce dzisiaj wiarygodnie opowiadać o świętych – podniośle lub potocznie, uczenie lub prosto – musi przede wszystkim zdać sprawę z ludzkiej kondycji, którą można określić jako paradoksalną. Człowiek jest istotą skończoną, co nie przeszkadza mu wychylać się ku wieczności; brodzi w koleinach grzechu, ale pragnie (choćby nieświadomie) wyzwolenia i życia z Bogiem. Im dalej ludzie odchodzą od Boga – pisze ks. Wójtowicz – tym bardziej, paradoksalnie, skrycie wołają o nowych heroicznych świętych. Szukając sensu życia, wołają o nadzieję, pragną spotkania ze Zbawicielem, którego nierzadko wcześniej lekkomyślnie odrzucili lub o którym zapomnieli.

Tytuł książki skłania do interpretacji jej zawartości w kluczu paradoksu. Czy „szczęśliwymi” można nazwać: Maksymiliana Marię Kolbego czekającego na śmierć w obozie koncentracyjnym, sparaliżowaną od młodości Martę Robin albo piętnastoletniego Carla Acutisa umierającego na białaczkę? Tak, jeśli przyjmie się paradoksalną logikę ewangelicznych Błogosławieństw, które autor nazywa „programem świętości”. Błogosławieństwa otwierają na perspektywę wykraczającą poza zdrowy rozsądek. Opisują – jak powiada cytowany we wstępie Benedykt XVI – „duchowy wizerunek Jezusa”, jedynego wzoru wszystkich świętych. Tylko On jest „prawdziwie Święty” – kolejny paradoks – i dlatego może być „źródłem wszelkiej świętości”.

Opisując postać bł. Fra Angelica, wybitnego dominikańskiego artysty, którego wizja zbawionych znajduje się na okładce książki, ks. Wójtowicz stwierdza: Na freskach zakonnika Jezusowi towarzyszą Jego uczniowie, męczennicy i święci. Patrząc na nich, możemy choć trochę wyobrazić sobie, jak piękne jest niebo. Piękno nieba odkrywamy również dzięki lekturze życiorysów świętych, ich modlitw i fragmentów zapisków duchowych. Dowiadujemy się w ten sposób, że raj odbija się w codziennych doświadczeniach: w radości powrotu po długim oczekiwaniu, w czułej rozmowie z bliskimi, w uczciwym planowaniu czasu, a nawet w ciężkiej chorobie i cierpieniu, które pozwala dostrzec to, co najważniejsze. Święci przestrzegają przed niebezpieczeństwem powierzchownego, wyłącznie dewocyjnego przyzwyczajenia się do Boga, uczą zaś szczerego dążenia do pełni życia i człowieczeństwa w Bogu.

Każdy z nas – pisze ks. Marek Wójtowicz – podobnie jak przed nami wielu świętych, tęskni w głębi duszy za wewnętrznym ładem i pokojem. Nikt jednak nie pragnie stagnacji i nudy, które omyłkowo nazywane bywają „świętym spokojem”. Historie zamknięte w książce Szczęśliwi święci pozwalają żywić nadzieję, że harmonia nieba nie nuży, bo pochodzi z pogodzenia paradoksów.

***

Marek Wójtowicz SJ, Szczęśliwi święci. Ludzie Ośmiu Błogosławieństw,
Kraków: Wydawnictwo WAM, 2020

 

Przeczytaj także

Stefan Kard. Wyszyński
ks. Stanisław Biel SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Groń SJ
Ojciec Jerzy

Warto odwiedzić