U zdroju miłości

04 cze 2015
Bożena Hanusiak
 

Serce Jezusa otwarte włócznią na krzyżu zaprasza każdego grzesznika: Przyjdź i darmo zaczerpnij ze zdroju mego Serca wody żywej. Otwarta rana jest bramą, przez którą idziemy do Ojca. Z tej rany wychodzi oczyszczający ogień Ducha Świętego – ogień Miłości i Miłosierdzia, który przepala nas, abyśmy nie stawiali oporu Miłości i stali się godni wejść na spotkanie z Umiłowanym. Ten ogień topi chłód naszych serc, sprawia, że zaczynają płonąć miłością do Jezusa i do ludzi.

W ranie Serca Jezusowego doznajemy przemiany. Stajemy się zdolni przyjmować Miłość i na nią odpowiadać. Miłość przyzywa miłość. Rana przyciąga nas, zranionych brakiem miłości, abyśmy w niej doznali uzdrowienia. Rana Serca koi każdy ból naszych serc spowodowany brakiem miłości. Leczy nasze rany, które zadaliśmy sobie sami, wybierając zło, i te, które zadali nam inni. Rana Serca Jezusowego przemienia nasz ból istnienia w miłość, która wszystko znosi, ponieważ w niej spotykamy się z Miłością większą od każdego bólu. Odkrywamy, że Ten, który jest Miłością, został zraniony, choć był niewinny. Ta rana przemienia nas i uzdalnia do największej miłości.

Kto oczami swego serca wpatruje się w ranę Serca Pana, nie będzie się czuł osierocony, samotny. W Jezusie odnajdzie Boskiego Brata, najbliższego Przyjaciela i Obrońcę. Z Jego rany zaczerpnie sił w każdym utrudzeniu, przyjmie światło prawdy i nadziei, które opromieni jego codzienność. Nie podda się rozpaczy ani zniechęceniu w życiowych zmaganiach.

Rana Serca Jezusowego wprowadza nas w tajemnicę, ucisza... W tej ranie odnajdujemy pokój, za którym tęsknimy. Doświadczamy bezpieczeństwa, jakiego nie może nam zapewnić nikt poza Jezusem. Ta rana jest dla nas bezpiecznym domem.

Przebite Serce – znak tego, że jesteśmy kochani aż do szaleństwa – rodzi w nas radość. Odnajdujemy w Nim szczęście przynależności do Tego, który ulepił nas z gliny i tchnął w nas życie. Chcemy być ogarnięci Jego miłością, poddani Jemu... Pozwalamy Mu jakby na nowo nas stwarzać... Pragniemy, aby On wszedł w każdą przestrzeń naszego życia. Przez ranę Serca Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego wchodzimy do domu naszego Ojca...

Patrz na Ukrzyżowanego. Patrz i kontempluj! Adoruj! Nie śpiesz się. Zatrzymaj się przed Nim – obecnym w Eucharystycznym Chlebie. Tu z rany Jego Serca wypływa zdrój wody żywej, aby cię poić. Im bardziej pragniesz, tym więcej możesz pić. Nie musisz się bać. Ten zdrój nigdy się nie wyczerpie. Nie zabraknie go ani dla ciebie, ani dla innych. Pragnij i pij, czerp życie – Boskie życie, a będziesz żył na wieki. Nie będziesz chodził smutny i głodny.

Zbliż się do rany Serca Pana, a odnajdziesz radość w twoim Bogu. Czerp z niej, ilekroć przyjmujesz miłość twego Zbawcy, spożywając Eucharystyczny Chleb. I proś twoją Matkę, Maryję, abyś pozwolił ogarnąć się tej miłości.

 

Przeczytaj także

s. Ewa Mehal, Służebniczka NMP NP
ks. Jakub Kołacz SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Marek Wójtowicz SJ
ks. Józef Augustyn SJ

Warto odwiedzić