Niezawodna orędowniczka

11 wrz 2013
Zofia z Białegostoku
 

Kilka lat temu upadłam fatalnie na betonowy krawężnik i stłukłam sobie bardzo lewą nogę w udzie. W pierwszej chwili myślałam, że nastąpiło złamanie lub pęknięcie kości, ale po badaniach okazało się, że jest tylko duże stłuczenie z uszkodzeniem mięśnia udowego. Oprócz bólu krwiak był przez całą nogę aż do stopy, a noga była cała fioletowa. Wyglądało to bardzo nieciekawie.

Zaczęłam się modlić za wstawiennictwem Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny. Wiedziałam, że z zawodu była pielęgniarką, więc pomyślałam, ż ona zrozumie wagę sytuacji. Prosiłam, by nie doszło do psucia się kości i by zregenerował się uszkodzony mięsień. Bałam się interwencji lekarskiej, w życiu miałam kilka operacji. Obiecałam Rozalii, że jeśli mi pomoże, złożę świadectwo w „Posłańcu Serca Jezusowego”. Bóg wysłuchał prośby Rozalii, noga w ciągu dwóch tygodni wyzdrowiała i dotąd jest w porządku. Zregenerował się też mięsień.

Życie biegło naprzód, a ja wciąż odkładałam podziękowanie. Zwykła ludzka niewdzięczność i niekonsekwencja. Aż tu w tym roku zaczął mnie boleć duży palec u drugiej nogi. Stosowałam różne medykamenty, ale nie pomagały. Zaczęłam się martwić, ponieważ mam cukrzycę i tzw. stopę cukrzycową. Niektórzy straszyli mnie amputacją palca itp. Wtedy przypomniałam sobie o Rozalii. Było mi głupio, że nie wywiązałam się z jednej obietnicy, a chcę znów prosić o pomoc. Pomyślałam jednak, że święci nie są tak wyrachowani jak my ludzie. No i poprosiłam moją niezawodną orędowniczkę Rozalię o pomoc. Przyszła bardzo szybko, bo już w nocy odczułam znaczną ulgę, przestałam brać leki przeciwbólowe, a palec szybko się zagoił i mogę normalnie chodzić.

Bogu niech będą dzięki za dwukrotną pomoc okazaną mi przez wstawiennictwo Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny. Modlę się o jej beatyfikację, a razem z nią o to, by każda rodzina i cała Ojczyzna na nowo została poświęcona Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

 

Przeczytaj także

Edyta Stein
Stephan Ch. Kessler SJ
ks. Marek Wójtowicz SJ
ks. Czesław Drążek SJ
ks. Marek Wójtowicz SJ
Papież Franciszek
ks. Stanisław Łucarz SJ

Warto odwiedzić