Prowadzeni przez Ducha Świętego

18 lut 2018
ks. Marek Wójtowicz SJ
 

Episkopat Polski zachęca nas, byśmy przez dwa lata, 2018-2019, zgłębiali tajemnice i działanie Ducha Świętego, który pragnie odnowić nasze sumienia i naszą Ojczyznę, jak proroczo zapowiadał św. Jan Paweł II w 1979 r.

Duch Pocieszyciel mógł zostać udzielony wspólnocie Kościoła, gdy dokonało się już dzieło zbawienia w śmieci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa, który zasiadł po prawicy Boga Ojca. Duch Święty prowadzi nas do odczytywania ciągle na nowo Słowa Bożego. On nieustannie ożywia naszą wiarę, rozpalając w nas miłość do Jezusa Chrystusa w Jego Kościele.

Razem z Maryją napełnieni Duchem

Wspólnota pierwszych uczniów Jezusa razem z Maryją zgromadziła się w Wieczerniku na modlitwie. Uczniowie Pana  lękali się prześladowań ze strony Żydów, dlatego trzymali się razem, szukając wzajemnego umocnienia: Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego (Dz 1, 14). Również nasza wiara może zostać umocniona, gdy będziemy mieli żywą łączność z całą wspólnotą Kościoła. Jedność serc i umysłów, ożywianych tym samym Duchem Świętym, jest owocem wytrwałej modlitwy. To przecież Duch Święty modli się w nas, zwłaszcza wtedy, gdy nie umiemy się modlić; gdy nasze serca są smutne, ociężałe lub gdy jesteśmy w stanie strapienia. Jego błagań nie można wyrazić słowami (por. Rz 8, 18-27).

Ożywiciel

Zgodnie ze słowami proroka Joela: I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieć widzenia”(Jl 3, 1), Duch Święty ożywia cały Kościół i świat. Dobrze wiemy, że bez Jego tchnienia, pośród całego stworzenia są tylko ciernie i nędze. Bez pomocy Ducha Świętego nasze życie pozbawione jest ożywczej nadziei. Zawsze, ilekroć Go prosimy o pomoc i światło, On leczy nasze rany, stwarzając w nas serce otwarte na działanie Boga: Stwórz, o Boże we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego (Ps 51, 12).

Bez otwarcia na Ducha Świętego przestajemy być ludźmi twórczymi, szybko ulegamy pokusie zwątpienia, brak nam nadziei, dlatego zamykamy się w sobie. Podobnie jak uczniowie Jezusa zgromadzeni w Wieczerniku, możemy być napełnieni mocą z wysoka, która uwolni także nasze serca od lęku. Nasze wysiłki zawsze dopełnia działanie Bożej łaski, dlatego trzeba, by nasze sumienia przepalił ogień Bożej miłości.

Głosić Ewangelię z nowym zapałem

Duch Święty sprawia, że Dobra Nowina o zbawieniu dokonanym przez Pana Jezusa może dotrzeć do każdego człowieka. Ludzie, którzy pochodzą z różnych stron świata, mający swoją własną historię i kulturę, otwierają się na Słowo, które radykalnie przemienia ich życie. To Słowo rozbrzmiewające w Kościele może przyciągać swoim pięknem każdego z nas, jeśli zapragniemy spotkania z Bogiem. W dniu Pięćdziesiątnicy apostołowie rozumieli ludzi pochodzących z różnych narodów. Prośmy Ducha Świętego o umiejętność rozumienia także ludzi, którzy oddalili się od Kościoła.

Duch Święty przychodzi do naszych serc zawsze w sposób dyskretny i łagodny. Stawajmy się ludźmi prawdziwie duchowymi, unikającymi rozgłosu i egzaltacji, wyciszonymi, mającymi w sercach radość. A wtedy inni, dostrzegając w nas postawę pełną miłości i służby, odkryją, że Duch Święty rzeczywiście gości w naszym sercu. Działajmy zatem zawsze z łagodnością, głosząc Ewangelię przede wszystkim przez nasze osobiste świadectwo.

Otwarci na dary Ducha Świętego

Każdy z nas może postawić sobie pytanie, jak wygląda nasze życie w Duchu, który jest „rozlany w naszych sercach (por. Rz 5, 5). To Duch Święty stwarza w nas „nowego człowieka”, byśmy byli otwarci na Boże natchnienia. To Duch Święty podtrzymuje nas w cierpliwej pracy nad sobą, byśmy się nie zniechęcali naszą słabością, lecz ochoczo wydawali owoce dobrych czynów. Duch Święty broni nas przed zamykaniem się przed innymi ludźmi. On jest Duchem przynaglającym nas do otwartości. Właśnie temu służą Jego dary: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (por. Ga 5, 22-23). Uwierzmy zatem w twórczą moc Ducha Świętego. To On dodaje nam siły, byśmy zawsze szukali Pana Jezusa, naszego Zbawiciela, który prowadzi nas do domu Ojca. To dzięki działaniu w Kościele Ducha Świętego, zawsze będą się w nim rodzić święci. On jest zawsze Autorem odnowy i wiosny Kościoła, kiedy odczytujemy z nowym zapałem Ewangelię Jezusa Chrystusa. Duch Święty jest naszym Pocieszycielem, On nam dodaje otuchy w chwilach trudnych. On wszystkich spragnionych Boga prowadzi do Jezusa, by także z ich serc wypłynęły strumienie wody żywej, strumienie Bożej łaski (por. J 7, 37-39).

 

Przeczytaj także

ks. Artur Wenner SJ
ks. Wojciech Żmudziński SJ
św. Cyryl Jerozolimski
Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Łucarz SJ
ks. Stanisław Groń SJ

Warto odwiedzić