Miłosierdzie chrześcijańskie

28 sie 2020
Papież Franciszek
 

„Miłosierdzie chrześcijańskiej nie jest jedynie filantropią, ale z jednej strony spojrzeniem na drugiego oczami samego Jezusa, a z drugiej dostrzeżeniem Jezusa w obliczu ubogich” – stwierdził Ojciec Święty Franciszek w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański” w 21. Niedzielę zwykłą 23 sierpnia 2020 roku.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej niedzieli (Mt 16, 13-20) przedstawia wydarzenie, gdy Piotr wyznaje swoją wiarę w Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego. To wyznanie Apostoła jest sprowokowane przez samego Jezusa, który chce doprowadzić swoich uczniów do podjęcia decydującego kroku w swej relacji z Nim. Istotnie, cała droga Jezusa z tymi, którzy za Nim idą, a zwłaszcza z Dwunastoma, jest drogą ukształtowania ich wiary. Najpierw pyta: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? (w. 13) – apostołowie, podobnie jak każdy z nas lubili mówić o ludziach – lubimy plotkować. Mówienie o innych nie jest tak absorbujące, dlatego lubimy nawet obmawiać innych. W tym przypadku konieczna jest już perspektywa wiary, a nie plotkowanie. To znaczy Jezus pyta: „Za kogo ludzie mnie uważają?”. A uczniowie zdają się konkurować w przedstawianiu różnych opinii, które być może sami w znacznej mierze podzielali. Zasadniczo, Jezus z Nazaretu był uważany za proroka (w. 14).

Poprzez drugie pytanie, Jezus dotyka ich do żywego: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (w. 15). W tym momencie wydaje się, że dostrzegamy kilka chwil milczenia, ponieważ każdy z obecnych jest wezwany do zaangażowania się, ukazując motyw, dla którego podąża za Jezusem; dlatego jest w pełni uzasadnione pewne wahanie. Także gdybym teraz zapytał was: kim jest dla ciebie Jezus? - byłoby trochę wahania. Wówczas Szymon usuwa zakłopotanie, oświadczając z rozmachem: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego” (w. 16). Ta odpowiedź, tak pełna i jasna nie jest wynikiem jego odruchu, jakkolwiek wielkodusznego – Piotr był wielkoduszny, ale jest owocem szczególnej łaski Ojca niebieskiego. Bo sam Jezus mówi do niego: „ciało i krew nie objawiły ci tego – to znaczy ani kultura, ani to czego się nauczyłeś nie objawiły ci tego – lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (w. 17). Wyznanie wiary w Jezusa jest łaską daną przez Ojca. Powiedzenie, że Jezus jest Synem Boga żywego, że jest Odkupicielem jest łaską, o którą musimy prosić: Panie obdarz mnie łaską wyznania wiary w Jezusa. Jednocześnie Pan rozpoznaje ochotną zgodność Szymona z natchnieniem łaski, a następnie dodaje w uroczystym tonie: „ Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (w. 18). Tym stwierdzeniem Jezus sprawia, że Szymon rozumie znaczenie nowego imienia, które mu nadał, „Piotr”: wiara, którą właśnie ukazał, jest niewzruszoną „skałą”, na której Syn Boży chce budować swój Kościół, to znaczy swoją Wspólnotę. Kościół rozwija się nieustannie w oparciu o wiarą Piotra, tę wiarę, którą Jezus rozpoznaje i czyni go zwierzchnikiem Kościoła.

Dzisiaj słyszymy pytanie Jezusa skierowane do każdego z nas: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Do każdego z nas, a każdy z nas musi dać odpowiedź nie teoretyczną, lecz wiążącą się z wiarą, czyli życiem, ponieważ wiara jest życiem! Dla mnie jesteś – i tu trzeba wyznać wiarę w Jezusa. Odpowiedź, która wymaga również od nas, podobnie jak od pierwszych uczniów, wewnętrznego wsłuchiwania się w głos Ojca i zgodności z tym, co Kościół, zgromadzony wokół Piotra, stale głosi. Chodzi o zrozumienie, kim jest dla nas Chrystus: czy jest On centrum naszego życia i czy jest On celem każdego naszego zaangażowania w Kościele i w społeczeństwie. Kim jest dla mnie Jezus Chrystus? Kim jest Jezus Chrystus dla ciebie, ciebie i także ciebie? Odpowiedź na to pytanie musimy dawać każdego dnia.

Ale zauważcie – nieodzowne i godne pochwały jest to, aby duszpasterstwo naszych wspólnot było otwarte na tak wiele ubóstwa i sytuacji kryzysowych istniejących wszędzie. Miłość jest najlepszą drogą pielgrzymowania w wierze, doskonałości wiary. Ale trzeba, aby dzieła solidarności, czynione przez nas dzieła miłosierdzia nie odrywały nas od kontaktu z Panem Jezusem. Miłosierdzie chrześcijańskie nie jest jedynie filantropią, ale z jednej strony spojrzeniem na drugiego oczami samego Jezusa, a z drugiej dostrzeżeniem Jezusa w obliczu ubogich. Oto prawdziwa droga miłosierdzia chrześcijańskiego – zawsze z Jezusem w centrum, Niech Najświętsza Maryja Panna, błogosławiona, ponieważ uwierzyła, będzie naszą przewodniczką i wzorem na drodze wiary w Chrystusa i niech nam uświadomi, że zaufanie do Niego nadaje pełny sens naszej miłości i całemu naszemu życiu.

 

Przeczytaj także

Papież Franciszek
ks. Zygmunt Kwiatkowski SJ
kard. Robert Sarah, ks. Arthur Roche
ks. Jozef Búda
św. Jan Chryzostom
ks. Stanisław Biel SJ
ks. Stanisław Łucarz SJ

Warto odwiedzić