By stać się dziećmi Bożymi - 4 I 2026
2. Niedziela po Bożym Narodzeniu;
Ewangelia według św. Jana 1, 1-18
Prolog Janowy można by porównać z Ewangeliami dzieciństwa u Łukasza czy Mateusza, ponieważ mówi o pochodzeniu Jezusa i o naturze Jego misji. Podaje w dużym skrócie treść całej Ewangelii podkreślając, że celem Ewangelisty jest ukazanie adresatom prawdziwej tożsamości i misji Jezusa.
Święty Jan ukazuje, jak Słowo, które stało się ciałem, jest chwałą i objawieniem się Boga. To Słowo stało się człowiekiem w Osobie Jezusa Chrystusa. W Nim Bóg „rozbił namiot” wśród ludzi, jak w Starym Testamencie „namiot spotkania”. W Jezusie chwała Boża zamieszkała na stałe między ludźmi w ludzkiej postaci. Chcąc poznać Boga w pełni, trzeba poznawać Jezusa oraz cieszyć się radością braterskiej wspólnoty z Nim.
Czy żyjemy świadomością, że Jezus nie tylko odwiedza ludzkość, lecz że jest On tym, który pośród nas zamieszkał i może nas zaprosić – jak pierwszych uczniów pytających Go, gdzie mieszka – Chodźcie, a zobaczycie? Na ile jest w nas pragnienie poznawania Go, by wchodzić w braterską więź z Nim?
Zamieszkanie Jezusa pośród ludzi wymagało odpowiedzi na to Słowo, które stało się ciałem. I te odpowiedzi mogą być negatywne. Jan zapowiada już tutaj odrzucenie Jezusa, które później – w trakcie rozwoju Ewangelii – będzie się dokonywało krok po kroku. Jezus odrzucony jest przez świat, który stworzył, i przez swój naród, który sobie wybrał. Nie został przyjęty, bo nie pasował do ich koncepcji.
I my możemy należeć do tego świata, który Go nie rozpoznaje przychodzącego w codzienności, lub co gorsza - do tych „swoich”, którzy Go nie chcą przyjąć, bo nie pasuje nam do naszych koncepcji życia. Czy nie odczuwam w sobie takiego zagrożenia nierozpoznania lub wręcz nieprzyjęcia Jezusa, bo jest mi w czymś niewygodny, bo nie pasuje do mego stylu życia?
Odpowiedź człowieka na to Słowo, które stało się ciałem, może być jednak także pozytywna. Tym, którzy Je przyjęli, Jezus dał moc „stania się dziećmi Bożymi”. To moc Ducha i danie pokrewieństwa z samym Sobą, czyli wprowadzenie do Rodziny. Prawda o nas samych jest taka, że jeśli Bóg obdarza nas życiem, to pragnie przekazać nam to życie, które tylko On sam posiada. Umożliwia to nasze stworzenie na wzór Bożego Obrazu, czyli Słowa. Naszym przeznaczeniem jest zatem tworzenie głębokich więzi i relacji, nieustanny dialog i miłość. Nasza droga jest tajemniczą przygodą z Tym, który stał się człowiekiem, abyśmy mogli otrzymać dar przebóstwienia.
Czy mam świadomość, że bycie dzieckiem Bożym w tym świecie wymaga naprawdę mocy, a tę może dać jedynie Jezus, przyjęty na stałe do mego serca jako jego Gospodarz? Czy pragnę przyjąć Jezusa do swego życia ze wszystkimi konsekwencjami, jakie to niesie? Czy chcę tak jak On być dzieckiem Ojca, które pragnie żyć dla Niego i wprowadzać w świat Jego wartości? Pamiętajmy, że stając się Jego uczniami, jesteśmy narażeni na to samo, co On: na bycie odrzuconymi przez otaczający nas świat.