Opatrzność Boża

13 sty 2015
ks. Jan Ożóg SJ
 

Powiedziałem na poprzednim naszym spotkaniu, że Pan Bóg jest wprawdzie ponad jakimkolwiek stworzeniem, jest w nim jednak w taki sposób obecny, że je podtrzymuje w istnieniu i skutecznie je prowadzi do jego ostatecznego celu.

Dotknęliśmy w ten sposób niesłychanie ważnej i ogromnie trudnej prawdy naszej wiary, prawdy o Bożej Opatrzności. Nasz Katechizm o tej prawdzie pisze tak: "Stworzenie ma właściwą sobie dobroć i doskonałość, ale nie wyszło całkowicie wykończone z rąk Stwórcy. Jest ono stworzone w drodze (in statu viae) do ostatecznej doskonałości, którą ma dopiero osiągnąć i do której Bóg je przeznaczył"[1]. Otóż wszystkie zrządzenia Boże, przez które Bóg prowadzi stworzenie do tej doskonałości, nazywamy Bożą Opatrznością.

Sam fakt istnienia Bożej Opatrzności jest oczywisty dla każdego, kto chociaż pobieżnie czyta Pismo święte. Jest ona zawsze konkretna i bezpośrednia, "obejmuje sobą wszystko, od rzeczy najmniejszych aż do wielkich wydarzeń w świecie i historii"[2]. Psalmista potwierdza całkowitą suwerenność Boga w biegu wydarzeń: Nasz Bóg jest w niebie; czyni wszystko, co zechce[3]. Jeszcze wyraźniej o tym mówi Księga Przypowieści: Wiele zamierzeń jest w sercu człowieka, lecz wola Pana się ziści[4]. A Pan Jezus domaga się od nas, byśmy jak dzieci zawierzyli Bożej Opatrzności i uwierzyli, że Bóg się troszczy o nasze najmniejsze nawet potrzeby[5]: Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić... Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się więc naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane[6]. Dodajmy od razu, że tę samą prawdę o Bożej Opatrzności Objawienie świętego Jana przypisuje Jezusowi Chrystusowi: Ten, co otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, co zamyka, i nikt nie otwiera[7].

Wszechwładzę Boga nad światem nasz Katechizm ujmuje jednym tylko zdaniem: "Bóg jest niezależnym Władcą swego zamysłu"[8]. Musimy tu natychmiast przypomnieć, że jest to Boży zamysł życzliwości, o którym mówiliśmy już wiele razy, i że przejawia się on w tym między innymi, że Bóg do jego realizacji dopuszcza stworzenia, przede wszystkim stworzenia rozumne. Bóg zatem swoim stworzeniom daje "nie tylko istnienie, lecz także godność samodzielnego działania"[9], dzięki czemu możemy się stać przyczynami i zasadami wzajemnie dla siebie samych oraz przyczynami i zasadami współdziałania z Bogiem w wypełnianiu Jego zamysłu.

Inaczej jednak współdziałają z Bogiem stworzenia nierozumne, inaczej rozumne, czyli aniołowie i ludzie. Stworzenia nierozumne muszą współpracować z Bogiem. Jest rzeczą niemożliwą w normalnych warunkach, żeby na wiosnę nie zakwitły kwiaty, nie rozwinęły się drzewa, albo by ptaki nie zakładały gniazd. To wszystko musi się dziać, czy się to kwiatom, drzewom i ptakom podoba czy nie. Inaczej jest z ludźmi. "Bóg daje ludziom możliwość dobrowolnego uczestniczenia w swojej Opatrzności, powierzając im odpowiedzialność za czynienie sobie ziemi poddaną i za panowanie na nią[10]. Bóg zatem pozwala na to, by ludzie byli rozumnymi i wolnymi przyczynami w dopełnianiu dzieła stworzenia, w doskonałej harmonii dla dobra własnego i dobra innych"[11].

Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że są współpracownikami Boga, bywa też i tak, że nie chcą tego uznać, wszyscy jednak mogą dobrowolnie wejść w Boży zamysł życzliwości przez swoje działania, przez swoje modlitwy, a także przez swoje cierpienia. Świadomym i zupełnie dobrowolnym Bożym współpracownikiem może być równie dobrze wielki uczony zajmujący się poezją albo dokonujący wielkich odkryć w fizyce, chemii, elektronice czy w czymkolwiek innym, jak człowiek tak bardzo chory, że nawet słowa nie wypowie, a w myśli zdoła wydusić z siebie zaledwie akt strzelisty: Boże mój, miłosierdzia! I dlatego święty Paweł zapewniał Koryntian i Tesaloniczan, że są pomocnikami Boga[12]. Nasz Katechizm stwierdza, że "jest to prawda nieodłączna od wiary w Boga Stwórcę; Bóg działa we wszelkim działaniu swoich stworzeń. On jest pierwszą przyczyną, która działa w przyczynach wtórnych i przez nie"[13]. Święty Paweł dodaje: Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą[14]. I jest to prawda oczywista, "nie pomniejsza ona godności człowieka, ale ją podnosi. Stworzenie, wyprowadzone z nicości mocą, mądrością i dobrocią Bożą, nie może niczego osiągnąć, jeżeli jest oddzielone od swego początku, ponieważ stworzenie bez Stwórcy zanika"[15].

W związku z tym wszystkim zadaje jednak nasz Katechizm pytanie, które dręczyło ludzkość od najdawniejszych czasów i które także dzisiaj niemal wszyscy zadają: "Jeśli Bóg, Ojciec wszechmogący, Stwórca uporządkowanego i dobrego świata, troszczy się o wszystkie swoje stworzenia, to dlaczego istnieje zło?[16]. I autorzy Katechizmu dodają, że odpowiedź na to pytanie wcale nie jest łatwa i że można ją odnaleźć tak naprawdę dopiero wtedy, gdy się pozna i uwzględni całość wiary chrześcijańskiej: dobroć stworzenia, dramat grzechu, cierpliwą miłość Boga, wychodzącą ciągle naprzeciw człowiekowi przez Jego przymierze, odkupieńcze wcielenie Jego Syna, dar Ducha Świętego, wspólnotę Kościoła, moc sakramentów oraz "wezwanie do szczęśliwego życia, do którego wszystkie wolne stworzenia są zaproszone, zanim przyjmą to wezwanie"[17]. I dodaje nasz Katechizm, że stworzenia rozumne mogą z góry to wezwanie odrzucić. Z góry, czyli zanim je otrzymają. Straszna to tajemnica, ale są na świecie i tacy ludzie.

Oczywiście, Bóg mógł stworzyć także świat inny i lepszy, bo jest wszechmocny, w swojej nieskończonej mądrości jednak i dobroci "chciał w sposób wolny stworzyć świat w drodze do jego ostatecznej doskonałości”, a to sprawia, że jedne byty mogą się pojawiać, inne zanikać, obok tego, co doskonalsze, może istnieć to, co mniej doskonałe. „Obok dobra fizycznego zatem istnieje także zło fizyczne tak długo, dopóki stworzenie nie osiągnie swojej doskonałości"[18].

I to prawo, że obok fizycznego dobra istnieje i do końca świata istnieć będzie także zło fizyczne, obowiązuje całą naturę. Stworzenia rozumne i obdarzone wolną wolą mogą ponadto podlegać i podlegają złu moralnemu, czyli grzechowi. Dzieje się tak dlatego, że do swego ostatecznego celu zmierzają one przez wolny wybór, mogą więc błądzić. Z Pisma świętego wiemy, że grzech popełnili najpierw aniołowie, a potem ludzie, a to sprawiło, że zło moralne weszło na ten świat i przenika jego dzieje. Otóż musimy za naszym Katechizmem najpierw powiedzieć, że "Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio, ani pośrednio, nie jest przyczyną zła moralnego[19]. Dopuszcza je jednak, szanując wolność swojego stworzenia, i w tajemniczy sposób potrafi z niego wyprowadzić dobro"[20]. I podaje Katechizm dwa przykłady z Pisma świętego, kiedy to Bóg ze zła moralnego wyprowadził dobro. Najpierw dzieje biblijnego Józefa, kiedy to ze zła popełnionego przez jego braci Pan Bóg wyprowadził dobro dla całego rodu Jakuba, tak że sam patriarcha Józef mógł później powiedzieć do swoich braci: Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić... że przeżył naród wielki[21]. A drugim przykładem są dzieje Jezusa Chrystusa. Oto ważne słowa naszego Katechizmu: "Z największego zła moralnego, jakie kiedykolwiek mogło być popełnione, z odrzucenia i zabicia Syna Bożego, spowodowanego przez grzechy wszystkich ludzi, Bóg w nadmiarze swojej łaski wyprowadził największe dobro: uwielbienie Chrystusa i nasze Odkupienie"[22]. Trzeba nam jednak pamiętać, że zło się przez to wcale nie staje dobrem[23].

Dodajmy jeszcze na zakończenie podsumowanie, jakie czyni nasz Katechizm: "Dopuszczenie przez Boga zła fizycznego i zła moralnego jest tajemnicą. Bóg ją wyjaśnia przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, by zwyciężyć zło. Wiara daje nam pewność, że Bóg nie dopuściłby zła, gdyby nie wyprowadzał z niego dobra drogami, które poznamy w pełni dopiero w życiu wiecznym"[24].

 

[1] KKK 302.

[2] KKK 303.

[3] Ps 115,3.

[4] Prz 19,21.

[5] KKK 304.

[6] Mt 6,31-33.

[7] Ap 3,7.

[8] KKK 306.

[9] Tamże.

[10] Rdz 1,26-28.

[11] KKK 307.

[12] 1 Kor 3,9; 1 Tes 3,2.

[13] KKK 308.

[14] Flp 2,13.

[15] KKK 308.

[16] KKK 309.

[17] Tamże.

[18] KKK 310; por œw. Tomasza Summa contra gentiles III 71.

[19] Por. Św. Augustyn: De libero arbitrio 1,1,1 (PL 32,1221-1223); S. TH I-II  q. 79, a.  1.

[20] KKK 311.

[21] Rdz 50,20.

[22] KKK 312.

[23] Tam¿e.

[24] KKK 324.

 

Przeczytaj także

ks. Marek Wójtowicz SJ
ks. Bogdan Długosz SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Groń SJ
Wincenty z Beauvais
ks. Stanisław Biel SJ

Warto odwiedzić