Polskie pieśni religijne

10 lis 2013
ks. Stanisław Ziemiański SJ
 

Każdy naród pragnie czcić Boga w swoim własnym języku: Słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże (Dz 2, 11). Także Polacy czuli taką samą potrzebę.

 

Najpierw była łacina

W Kościele rzymskokatolickim przez całe średniowiecze w liturgii używane były śpiewy gregoriańskie z tekstem łacińskim, trudne do wykonania przez ogół wiernych i niezrozumiałe dla ludów spoza kręgu kultury romańskiej. Języki tych ludów były ponadto za mało rozwinięte, by sprostać treściom teologicznym chrześcijańskiej wiary. Od mniej więcej XIII wieku pojawiają się nieśmiało śpiewy rodzime w formie rymowanych historii świętych patronów, jak Wojciecha, Stanisława, np. Gaude, Mater Polonia, ale są to ciągle jeszcze śpiewy łacińskie. Osadnictwo niemieckie na terenach słowiańskich groziło niebezpieczeństwem zaniku języka polskiego. Aby temu zapobiec, na synodzie we Wrocławiu (1248) nakazano przetłumaczenie modlitw codziennych (Ojcze nasz, Zdrowaś, Wierzę i 10 przykazań) na język polski. Wkrótce teksty te otrzymały proste melodie, znane do dziś.

Pojawiła się też w tym okresie pieśń Bogurodzica Dziewica. Musiała się szybko rozpowszechnić, skoro przed bitwą pod Grunwaldem (1410) śpiewa ją rycerstwo. W połowie wieku XV pojawiają się pierwsze polskie kolędy, pieśni maryjne, eucharystyczne i wielkopostne, m.in. napisany przez bł. Władysława z Gielniowa (ok. 1488) Żołtarz Jezusów, czyli piętnaście rozmyślań o Bożym umęczeniu.

Czasy reformacji przyczyniły się ubocznie do rozwoju pieśni narodowych. Ponieważ innowiercy zdawali sobie sprawę z tego, że pieśni oddziałują na uczucia i ułatwiają przyjęcie głoszonych przez nich poglądów, sięgali chętnie po to narzędzie. Katolicy najpierw niszczyli śpiewniki heretyckie, ale w końcu musieli także rozwinąć własną twórczość pieśniową. Jan Kochanowski przełożył wszystkie 150 psalmów. Jezuita z Domu św. Barbary w Krakowie przetłumaczył Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. Renesans polski przyniósł bogaty dorobek muzyki chórowej i instrumentalnej, natomiast mniej był płodny w pieśni monodyczne. Nadal w liturgii panował śpiew gregoriański. Ważną rolę odegrali tu jezuici, którzy w swoich kolegiach zakładali kapele i popierali śpiew chóralny i monodyczny. Powstawały wtedy nowe kolędy. Do dziś śpiewamy np. A wczora z wieczora, Przybieżeli do Betlejem, Przy onej górze.

Wiek XVIII – wiek oświecenia jest kontynuacją wieku poprzedniego. Na polu twórczości pieśniowych odznaczył się Franciszek Karpiński. Niektóre z jego pieśni zachowują aktualność, np. Kiedy ranne wstają zorze, Wszystkie nasze dzienne sprawy, Skoro ze snu wstaję z rana. Pieśni osiemnastowieczne zawierają w sobie pierwiastki filozoficzne. Podkreślają mądrość i wszechmoc Bożą. Wymieniają wiele zjawisk z przyrody ziemskiej oraz wspaniałość kosmosu. Inny charakter mają plankty polskie. Są to pieśni opłakujące mękę Pańską. W powstawaniu planktów dużą rolę odegrali jezuici oraz bractwa męki Pańskiej. Podobno te śpiewy poruszały słuchaczy do łez. W tym też duchu powstało nabożeństwo przypisywane Wawrzyńcowi Bönnigowi i wprowadzone do kościoła Świętego Krzyża w Warszawie, pt. Snopek mirry, czyli gorzkie żale.

 

Kryzys

Od połowy XVIII wieku do lat 30. wieku XIX następuje w Europie i w Polsce upadek i zeświecczenie muzyki kościelnej. W czasie liturgii brzmiała muzyka operowa, grano solowe utwory na trąbkę czy klarnet. Był to okres romantyzmu, w którym podkreślano rolę uczucia, wywoływanie nastrojów. Ten styl spotkał się jednak z reakcją liturgistów, zwłaszcza zrzeszonych w ruchu cecyliańskim. W pierwszej połowie XIX wieku powstawały w Polsce towarzystwa muzyczne i czasopisma poświęcone muzyce kościelnej. Nie było jednak w tym okresie, poza Józefem Elsnerem i Stanisławem Moniuszką, wybitnych talentów pieśniotwórczych. Próbowano jeszcze wrócić do śpiewu gregoriańskiego, ale patriotyzm Polaków pod zaborami i brak wykształconych kantorów sprzyjał rozwojowi kultury narodowej. Liczba pieśni polskich rosła, powstawały więc i zbiory pieśni, np. Śpiewnik kościelny ks. Michała Marcina Mioduszewskiego, wydany w latach 1835-1853 w Krakowie. Teofil Klonowski opublikował w 1867 r. w Poznaniu śpiewnik Szczeble do nieba, zawierający 615 pieśni. W 1878 r. jezuici krakowscy wydali Pieśni do Najsłodszego Serca Pana Jezusa. W tym samym roku powstał Śpiewniczek zawierający pieśni kościelne z melodiami dla młodzieży szkolnej, opracowany przez ks. Jana Siedleckiego CM, mający obecnie 40 wydań. Trzeba też wspomnieć zasługi na polu twórczości pieśniowej jezuitów ks. Karola Antoniewicza, autora wielu znanych pieśni maryjnych, czy ks. Aleksandra Piątkiewicza.

 

Na fali odnowy

Pierwsza połowa XX wieku nie przyniosła znacznego wzbogacenia repertuaru polskich pieśni religijnych. Wymienić jednak trzeba kilku autorów pieśni, jak: Feliks Nowowiejski, ks. Leon Świerczek, Feliks Rączkowski, Bolesław Wallek-Walewski, Duże zasługi na tym polu położyli salezjanie ks. Antoni Chlondowski i Idzi Ogierman Mański. Natomiast prawdziwy wybuch twórczości pieśniowej nastąpił po II Soborze Watykańskim. Konstytucja o liturgii zaleciła wzbogacanie repertuaru pieśni liturgicznych w językach narodowych. Na fali odnowy liturgicznej powstało wiele śpiewników z nowymi pieśniami. Zasłużyli się przy tym tacy kompozytorzy, jak Roman Dwornik, ks. Wiesław Kądziela, Marian Machura, ks. Kazimierz Pasionek, ks. Zbigniew Piasecki, ks. Ireneusz Pawlak, Irena Pfeiffer, ks. Romuald Rak, Gizela Skop, Stefan Stuligrosz i ks. Stanisław Ziemiański (2060 pieśni).

Poszczególne grupy, ruchy, zakony tworzą własny, wyłączny repertuar pieśni. Wiele nowych utworów, zwłaszcza młodzieżowych, dostało się do liturgii dzięki ruchowi oazowemu i wspólnocie z Taizé. Nigdy w historii polskiej pieśni religijnej nie było takiego bogactwa. Zasób polskich pieśni religijnych jest bardzo obfity, teraz wystarczy z niego czerpać.

 

Przeczytaj także

ks. Paweł Bondaruk SJ
ks. Tadeusz Chromik SJ
ks. Stanisław Ziemiański SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Łucarz SJ
Łukasz Burkiewicz
ks. Stanisław Cieślak SJ
Redakcja

Warto odwiedzić