Kochał Boga i Ojczyznę - św. Rafał Kalinowski

29 paź 2012
ks. Marek Wójtowicz SJ
 

Józef (późniejszy karmelita Rafał) Kalinowski urodził się w Wilnie w 1835 r. Był synem profesora matematyki Uniwersytetu Wileńskiego. Matka zmarła niedługo po jego porodzie. Po śmierci drugiej mamy, kiedy chłopiec miał osiem lat, ojciec ożenił się po raz trzeci. Po ukończeniu szkoły średniej w Puławach Józef udał się na studia do Petersburga, gdzie uzyskał tytuł inżyniera i pracował przy budowie kolei. Podobnie jak jego ojciec był bardzo uzdolniony w dziedzinie matematyki, dlatego został wykładowcą tego przedmiotu. W wojsku rosyjskim uzyskał stopień porucznika.

 

Noc wiary

Dość wcześnie, bo już w szkole średniej, przeżył poważny kryzys wiary, który pogłębił się na studiach. Powodem było otaczające go uniwersyteckie środowisko przeniknięte myśleniem racjonalistycznym, wrogim religii. W tym trudnym dla niego czasie otoczony był jednak modlitwą swoich bliskich. Wielki duchowy owoc przyniosła Józefowi lektura Wyznań św. Augustyna. Gdy na nowo spotkał Boga Żywego, już nigdy jego sercem nie zachwiały wątpliwości. Ale wiedział też, co znaczą ciemności niewiary, dlatego zawsze z wielką delikatnością traktował ludzi, którzy utracili wiarę lub też nie byli wychowani w jej duchu. Po 10 latach przystąpił na nowo do sakramentu pokuty i doznał głębokiej przemiany doświadczony łaską przebaczenia.

Chociaż z powodu militarnej przewagi Rosjan nie widział szans na powodzenie powstania styczniowego, to jednak – idąc za porywem serca – podał się do dymisji w wojsku rosyjskim, a niedługo potem stanął na czele powstańczych oddziałów w Wilnie. Miłosierny Pan dał mu dość siły, by znieść pełen niebezpieczeństw czas powstańczych walk i strasznej doli zesłańca. W liście do brata pisał, że bardziej aniżeli krwi Ojczyźnie potrzeba potu, trudu i pracy. Po upadku powstania w 1864 r. został skazany na karę śmierci. Od wyroku jednak odstąpiono, zamieniwszy go na 10 lat ciężkiej katorgi na Syberii.

Józef resztkami sił prawie po roku poniewierki dotarł na miejsce zesłania w Usolu koło Irkucka. Tam, mimo bardzo surowych warunków, nie poddawał się rozpaczy, zachowując żywą nadzieję w sercu. Wszędzie, gdzie był, podtrzymywał ludzi na duchu, modlił się z nimi, dawał przykład wytrwałej cierpliwości i delikatności. Edukował opuszczone dzieci, chorych leczył, a strapionych i uciemiężonych zesłańców pocieszał. Już wtedy wielu dzielących jego los doświadczało promieniowania jego świętości.

 

Wychowawca przyszłego świętego

Właśnie na wygnaniu, gdzie Józef doświadczył kruchości i nędzy ludzkiej egzystencji wydanej na pastwę carskiej przemocy, zrodziło się w nim pragnienie, by zostać kapłanem. Po powrocie do Polski w 1874 r. udał się do Paryża, gdzie zaproponowano mu posadę wychowawcy w rodzinie Czartoryskich. Opiekował się młodym księciem Augustem Czartoryskim. I choć różnica wieku między nimi była pokaźna, to po niedługim czasie młodzieniec darzył swego nauczyciela szczerym zaufaniem. Książę wstąpił do zgromadzenia salezjanów, gdzie prowadził heroiczne życie, dostępując ostatecznie chwały beatyfikacji w 2003 r. Jego nauczyciel podążył inną drogą.

Od dawna pociągała go duchowość karmelitańska i życie w szkole wielkich mistyków: św. Teresy z Avila i św. Jana od Krzyża. Wymagania, jakie stawiali odnowiciele Karmelu, odpowiadały dążeniom jego serca; pragnął być cały dla Boga i tak pochłonięty żywym płomieniem miłości, by niczego już nie zatrzymywać dla siebie, czyniąc ze swego życia dar dla swych braci i sióstr.

 

Karmelita

W 1877 r., mając 42 lata, Józef wstąpił do klasztoru karmelitów w Grazu (Austria), gdzie po odbyciu bardzo wymagającego nowicjatu złożył śluby zakonne i przyjął imię Rafał. Potem powrócił do Polski i w 1882 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Zamieszkał w klasztorze karmelitów bosych w Czernej koło Krakowa. Dzięki jego gorliwej modlitwie i działalności mało znany klasztor zaczął promieniować, stając się przystanią dla wielu ludzi szczerze szukających Boga. Ojciec Rafał organizował dla chętnych konferencje, dzieląc się swoim duchowym doświadczeniem. Ale głównie służył całymi dniami w konfesjonale, spowiadając i prowadząc kierownictwo duchowe. Nosił bowiem w sobie żywe wspomnienie przeżytego rozczarowania, kiedy to pewnego dnia wiedziony pragnieniem odbycia spowiedzi wszedł do kościoła, ale konfesjonał okazał się pusty…

Po 10 latach pobytu w Czernej, gdzie dbał także o patriotyczne wychowanie kandydatów do życia zakonnego, o. Rafał został posłany do Wadowic. Założył tam nowy klasztor, który podobnie jak w Czernej wkrótce stał się żywym ośrodkiem karmelitańskiej duchowości. Ojciec Rafał odnowił też życie karmelitańskie we Lwowie i w Przemyślu.

Rafał Kalinowski zmarł w Wadowicach 15 listopada 1907 r., nie doczekawszy się wyzwolenia Ojczyzny. Jednak przez całe życie wierzył, że Polska zmartwychwstanie. Mimo zewnętrznej niewoli pozostawał człowiekiem wewnętrznie wolnym, zakorzenionym w Jezusie Chrystusie, którego bogactwem dzielił się ze wszystkimi, odkąd wszedł w głębokie doświadczenie Boga. Maryi, Matce Kościoła, którą z serca ukochał, powierzał sprawę jedności pomiędzy katolikami i prawosławnymi. Jan Paweł II beatyfikował o. Rafała na krakowskich Błoniach w 1983 r., a kanonizacja nastąpiła w Rzymie w 1991 r.

 

Przeczytaj także

Papież Franciszek
ks. Stanisław Łucarz SJ
ks. Jan Ożóg SJ
Papież Franciszek
ks. Jakub Kołacz SJ
ks. Jan Ożóg SJ
Edyta Stein
ks. Jerzy Sermak SJ

Warto odwiedzić