W Przeworsku pociesza, uzdrawia, króluje...

11 mar 2017
Szymon Wilk
 

Gotycki, obronny zespół kościelno-klasztorny ojców bernardynów w Przeworsku może poszczycić się ponad 550-letnią metryką.

Ufundowany został w 1461 r. przez Rafała Jakuba Tarnowskiego, a cztery lata później przekazany Braciom Mniejszym Obserwantom, w Polsce zwanym bernardynami. Okazała bryła świątyni z charakterystycznym schodkowo-sterczynowym szczytem fasady kryje wewnątrz liczne zabytki reprezentujące szeroki wachlarz stylów. Do najcenniejszych należą późnogotyckie malowidła pasyjne, barokowe obrazy autorstwa o. Franciszka Lekszyckiego czy zespół rokokowych ołtarzy bocznych z nastawami w formie iluzjonistycznych fresków. Najcenniejszy skarb przeworskiego kościoła bernardynów umieszczony jest w ołtarzu głównym – to cudowny obraz Najświętszej Maryi Panny, czczonej jako Matka Boża Pocieszenia Przeworska.

Pociesza...

Pierwszą informację o wizerunku zapisano w klasztornej kronice pod rokiem 1613. Obraz przedstawia Maryję w pełnej postaci z Dzieciątkiem Jezus na lewym ręku i królewskim berłem w prawej dłoni. Barokowe dzieło wyszło spod pędzla nieznanego twórcy, prawdopodobnie zakonnika z lwowskiego środowiska artystycznego. W przeciwieństwie do większości czczonych wizerunków nie jest kopią innego obrazu, ale niepowtarzalną realizacją indywidualnej wizji autora. Bardzo szybko ołtarz z wizerunkiem stał się ulubionym miejscem, gdzie mieszczanie, szlachta i okoliczny lud szukał pociechy. Czciciele Przeworskiej Maryi zrzeszeni byli w bractwach: Różańcowym, Szkaplerznym i Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Nie wiemy, kiedy pojawił się sam tytuł Matka Boża Pocieszenia, jednak stosowany jest wobec przeworskiego obrazu przynajmniej od XVIII w.

Niezwykle trudny był okres zaborów, kiedy władze austriackie zwalczały kult cudownych wizerunków. W tym czasie wśród samych bernardynów powszechne było przekonanie, że dzięki wstawiennictwu Przeworskiej Madonny klasztor nie uległ kasacie i funkcjonuje nieprzerwanie od 1465 r. Uroczyste odnowienie kultu nastąpiło w 1896 r. Ówczesny gwardian o. Felicjan Fierek umieścił obraz w bocznej kaplicy. Przeprowadzono renowację wizerunku, dla którego wykonano nowy ołtarz. Przeworski kościół bernardynów stał się ponownie rozpoznawalnym ośrodkiem kultu maryjnego.

W 1952 r. dekretem bpa Franciszka Bardy wprowadzono odpust Matki Bożej Pocieszenia, obchodzony rokrocznie w ostatnią niedzielę sierpnia. Dziesięć lat później dokonano intronizacji cudownego wizerunku do głównego ołtarza. Neobarokowa nastawa ołtarzowa idealnie spełnia rolę tronu dla Przeworskiej Madonny. Nad obrazem znajduje się napis: Ista est speciosa inter filias Ierusalem (Ona jest najpiękniejsza między córkami Jerozolimy), zaś cudownemu wizerunkowi towarzyszą figury opiekunów Maryi – św. Józefa i św. Jana Ewangelisty.

Uzdrawia...

Z początkowego okresu rozwoju kultu nie przetrwały księgi cudów i łask. Jednak nadzwyczajne wydarzenia musiały mieć tu miejsce, skoro w rękopisie Laconicum novellae Provinciae Russiae o. Bernardyna Kaliskiego określono przeworski obraz mianem cudownego. Poza tym kronikarz klasztoru zanotował informację o wielu wotach przekazywanych przez wdzięcznych czcicieli, np. srebrne tabliczki ofiarowane w 1639 r., czy sukienka fundacji Franciszka Lisiewicza z 1750 r.

Zachowana księga mirakulów zawiera kilkanaście łask doznanych za wstawiennictwem Matki Bożej Pocieszenia w latach 1892-1960. Wśród wpisów dominują podziękowania za uzdrowienia. W 1905 r. sześcioletni chłopiec z Łańcuta ciężko chory i od doktorów zupełnie opuszczony odzyskał władzę w nogach po ofiarowaniu go Przeworskiej Maryi. Rok później młoda matka z Rudnej pod Rzeszowem została uzdrowiona po odprawieniu Mszy w jej intencji przed cudownym obrazem, gdy z powodu zakażenia okołoporodowego znalazła się w stanie agonalnym. W 1927 r. Anna z Przeworska dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Pocieszenia uniknęła operacji gardła. Te nadzwyczajne wydarzenia sprawiły, iż na początku XX w. kult rozprzestrzenił się daleko poza Galicję. W wydanej w 1903 r. w Płocku książce ks. Franciszka Jarnińskiego reprodukcję przeworskiego obrazu umieszczono obok tak znanych wizerunków, jak Matka Boża Częstochowska czy Ostrobramska...

Króluje...

Pragnienie uczczenia Najświętszej Maryi Panny poprzez uroczystą koronację cudownego wizerunku obecne jest w dziejach obrazu przeworskiego od samego początku. Już w 1623 r. Dorota Bogusławska, mieszczanka przeworska, ofiarowała dar wotywny w postaci dekoracyjnych srebrnych koron. Diademy te, skonfiskowane przez zaborcę w 1786 r., zostały zastąpione miedzianymi koronami wykonanymi w 1896 r. z inicjatywy o. Felicjana Fierka. Choć traktowane jako tymczasowe, przetrwały na obrazie do naszych czasów.

W 1926 r. o. Tadeusz Ukleja podjął starania o koronację obrazu na prawie papieskim. W liście skierowanym do Kurii Przemyskiej dowodził, że cześć oddawana Matce Bożej Pocieszenia w Przeworsku spełnia wszystkie warunki wymagane dla dokonania tego aktu. Choć odpowiedź była pozytywna, splot niekorzystnych wydarzeń z kryzysem ekonomicznym lat 30. włącznie uniemożliwił sfinalizowanie sprawy. Do przedwojennej idei powrócono w 2015 r., gdy o. Marceli Gęśla, gwardian klasztoru, wyszedł z inicjatywą wykonania koron wdzięczności i kontynuowania starań o koronację wizerunku. Świadectwem żywotności kultu jest kilkaset wotów ofiarowanych na ten cel przez wiernych z całej Polski, którzy poprzez ten akt potwierdzili swoje przywiązanie do Przeworskiej Maryi.

Ojcowie bernardyni oczekują na pielgrzymów pragnących pokłonić się Matce Bożej Pocieszenia w Jej przeworskim sanktuarium. Wszyscy poszukujący prawdziwego pocieszenia mogą odnaleźć je na tym miejscu, przed dobrotliwym obliczem Bożej Rodzicielki. Dniem szczególnie poświęconym czci Przeworskiej Maryi jest każda środa – po Mszy wieczornej odbywa się nabożeństwo z odczytaniem próśb i podziękowań. Ponadto warto pamiętać, że przeworski kościół ojców bernardynów jest zarówno ważnym ośrodkiem kultu maryjnego, jak i bezcennym obiektem dziedzictwa kulturowego.

 

Przeczytaj także

ks. Artur Wenner SJ
ks. Stanisław Biel SJ
ks. Tadeusz Chromik SJ
s. Bożena Maria Hanusiak
ks. Bogdan Długosz SJ
ks. Stanisław Biel SJ

Warto odwiedzić