Od tego co cielesne do tego co duchowe - 24 V 2020

23 Maj 2020
ks. Stanisław Łucarz SJ
 

Niedziela Wniebowstąpienia;
Ewangelia według św. Mateusza 28, 16-20

Ewangelia, którą Kościół daje nam w tym roku na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, wcale o wniebowstąpieniu nie mówi. Mówi natomiast o ostatnim spotkaniu Jezusa zmartwychwstałego ze swoimi uczniami w Jego cielesnej postaci. Jakby św. Mateusz chciał zaznaczyć, że nie jest to w żadnym wypadku spotkanie pożegnalne, bo też Jezus ich nie zostawia. Zmienia się tylko ich relacja z Nim. Do tej pory była to relacja oparta na kontakcie fizycznym, który z natury jest ograniczony ramami przestrzeni i czasu. Co więcej, ponieważ działa przede wszystkim na zmysły, daje znacznie większą możliwość iluzji i interpretacji. Widać to zresztą już w samym tym spotkaniu: jedni Go rozpoznają i oddają Mu pokłon, ale niektórzy mają wątpliwości. Jezus buduje z nimi teraz inną relację: relację ducha i wiary, znacznie mocniejszą od relacji natury fizycznej. Wprawdzie na początku uczniom będzie brakować tej fizycznej relacji. Jak czytamy w Dziejach Apostolskich, będą uparcie wpatrywać się w niebo, nie chcąc stracić kontaktu wzrokowego z wstępującym do nieba Jezusem, ale zostaną napomniani, że nie jest to właściwa postawa.

Zawsze trudno nam przejść od tego co cielesne do tego co duchowe. Ale jest to przejście konieczne. Inaczej przestaniemy się jako ludzie rozwijać. Ciało stanie się dla nas więzieniem. Nie chodzi tu o deprecjację ciała – jak to robili pogańscy filozofowie, a wśród nich bodaj najwybitniejszy – Platon, dla którego ciało było więzieniem, czy nawet grobem duszy. Chodzi o proces uduchowienia, a nawet przebóstwienia ciała. Jeden z najwybitniejszych teologów i filozofów pierwszych wieków chrześcijaństwa – Klemens Aleksandryjski - odpowiadając Platonowi i jego uczniom, ukłuł bardzo celne sformułowanie, że jeśli ciało nie jest świątynią Ducha Świętego, to rzeczywiście jest grobem duszy. Właśnie w tym rzecz, żeby nasze ciała stawały się świątynią Ducha Świętego. Jezus wstępujący do nieba to uczniom zapowiada: Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi (Dz 1, 8).

Ostatnie słowa z dzisiejszej Ewangelii i zarazem ostatnie słowa z Ewangelii według św. Mateusza brzmią: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. To jakby rozwinięcie i praktyczne przełożenie obietnicy z Dziejów Apostolskich. Jezus ochłodzi w sensie fizycznym, ale pozostaje z nami duchowo mocniej niż w czasie jego fizycznej bytności na ziemi. Nadchodzi czas działania Ducha Jezusa Chrystusa – Ducha Świętego, z którym Syn Boży jest zawsze w jedności, tak jak jest w jedności Ojcem. Dla nas zaś to czas wiary i jej wspaniałych owoców. Jak to śpiewamy w przepięknym hymnie autorstwa św. Tomasza z Akwinu: Tantum ergo Sacramentum: Praestet fides supplementum sensuum defectui – „Niech wiara uzupełni to, czego brak zmysłom” (nasze poetyckie: Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas).

 

Przeczytaj także

ks. Patrick Zoll SJ
www.zycie-duchowe.pl
ks. Stanisław Biel SJ
ks. Jacek Poznański SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Marek Wójtowicz SJ
ks. Jacek Poznański SJ

Warto odwiedzić