Duch prostoty w codzienności

07 mar 2026
ks. Robert Więcek SJ
 

Na horyzoncie wiary pojawił się św. Franciszek Salezy. Żył w czasach rygorystycznej moralności, polegającej na przestrzeganiu przepisów. Nie chciał czegoś takiego dla człowieka. Dlatego często kontemplował otwarte Serce Chrystusa, które zaprasza nas do zamieszkania w Jego wnętrzu, poprzez osobistą relację miłości, w której rozjaśniają się tajemnice życia.

To Serce Chrystusa pulsowało wezwaniem do pełnego zaufania tajemniczemu działaniu Jego łaski. W korespondencji z baronową de Chantal tak to ujął: Wydaje mi się, że będziemy trwali w samych sobie, (…) na zawsze zamieszkamy w przebitym boku Zbawiciela. Bez Niego bowiem nie tylko nie możemy, ale nawet gdybyśmy mogli, to nie chcielibyśmy nic uczynić.

Jego nabożeństwo nie było „formą przesądu lub nadmiernego uprzedmiotowienia łaski” – widział w nim zaproszenie do osobistej więzi, w której każdy czuje się wyjątkowy wobec Chrystusa, rozpoznany w swojej niepowtarzalnej rzeczywistości, obecny w myślach Chrystusa i traktowany w sposób bezpośredni i wyłączny.

Wbrew temu, co się czasami twierdzi, że dziś się odkrywa miłość Bożą, już św. Franciszek pisał: To najwspanialsze i najukochańsze serce naszego Mistrza, gorejące miłością, którą nam okazuje, serce, gdzie widzimy zapisane wszystkie nasze imiona (…). Jest z pewnością przedmiotem wielkiej pociechy, iż jesteśmy tak bardzo kochani przez naszego Pana, który zawsze przygarnia nas do swego Serca. Czy nie jest to piękno i dobroć w najczystszej postaci?! Moje imię wypisane na Sercu Chrystusa – oto skala, w jakiej miłość Chrystusa do każdej osoby nie jest abstrakcyjna ani ogólna, ale implikuje personalizację. Jestem osobą i jako wierzący czuję się ceniony i uznawany jako taki: Jak piękne jest teraz to niebo, odkąd Zbawiciel stał się jego słońcem, a Jego pierś jest źródłem miłości, z którego błogosławieni piją aż do zaspokojenia pragnienia. Każdy tam się udaje, aby Go kontemplować, i widzi tam wypisane swoje imię znakami miłości, które tylko miłość potrafi odczytać i które tylko miłość potrafi wyryć. Ach, moja Córko, czy nasze imiona tam się znajdą? Tak, bez wątpienia się znajdą, bo choć nasze serce nie ma jeszcze pełnej miłości, to jednak nosi w sobie pragnienie miłości i jej zalążek.

To właśnie „dostrzeżenie” swego imienia w Sercu i przylgnięcie do Serca Franciszek Salezy podaje jako fundamentalne dla życia duchowego. Pisze do swojej córki duchowej: Tak, moja droga Córko, On myśli o tobie i nie tylko o tobie, ale nawet o najmniejszym włosku na twojej głowie. To jest prawda wiary i nie można w to wątpić. Gdy to stanie się udziałem wierzącego, wtedy jest on gotowy i zdolny do całkowitego oddania się Sercu Chrystusa. Tutaj znajduje odpoczynek, pocieszenie i siłę: O Boże, co za szczęście być tak w ramionach i na piersi Zbawiciela. (…) Pozostań tak, Umiłowana Córko, i jak drugi mały św. Jan, podczas gdy inni spożywają różne pokarmy przy stole Zbawiciela, ty odpoczywaj i z pełną prostoty ufnością składaj swoją głowę, swoją duszę, swojego ducha na kochającym łonie drogiego Pana.

 

Święty Franciszek Salezy jest mistrzem nauczania na temat uświęcenia w codzienności. Dlatego też jego propozycja odnośnie do nabożeństwa Serca Jezusowego związana jest z przeżywaniem go pośród zajęć, zadań i obowiązków codziennego życia: Pytasz mnie, jak dusze, które są pociągnięte w modlitwie do tej świętej prostoty i doskonałego oddania się Bogu, powinny zachowywać się we wszystkich swoich działaniach. Odpowiadam, że nie tylko w modlitwie, ale w postępowaniu całego ich życia, muszą niezmiennie postępować w duchu prostoty, poświęcać i poddawać woli Bożej całą swoją duszę, swoje czyny i osiągnięcia, z miłością doskonałej i absolutnej ufności, poddając się łasce i opiece wiecznej miłości, jaką żywi do nich Opatrzność Boża.

Potrzebujemy symboli, i on to podsunął św. Joannie de Chantal jako podsumowanie drogi duchowej następujące słowa: Pomyślałem, droga Matko, jeśli uznasz to za konieczne, aby wziąć jako herb jedno serce przebite dwiema strzałami, otoczone koroną cierniową.

***

na podstawie Dilexit nos 114-118

 

Warto odwiedzić