Tarcza Najświętszego Serca Pana Jezusa
Tarcza Najświętszego Serca Pana Jezusa to wyjątkowy znak ochrony i łaski! W 1870 roku papież bł. Pius IX pobłogosławił praktykę noszenia Tarczy, podkreślając jej duchowe znaczenie: Błogosławię tę Tarczę i zapewniam, że wszystkie inne jej podobne otrzymają to samo błogosławieństwo, bez konieczności odnawiania go przez kapłana. To błogosławieństwo działa do dziś.
Skuteczna ochrona
Tarcza Najświętszego Serca Pana Jezusa to potężne sakramentalium, które od wieków stanowi symbol wiary, ochrony i duchowego oddania. Jest to owalna tkanina z wizerunkiem Serca Jezusowego otoczonego koroną cierniową, z krzyżem i płomieniem oraz modlitewnym wezwaniem: Najświętsze Serce Boże – Przyjdź Królestwo Twoje lub Stój, Serce Jezusa ze mną!
Tarcza wywodzi się z objawień Pana Jezusa wizytce św. Małgorzacie Marii Alacoque w XVII wieku. W 1686 roku przekazała ona słowa Pana Jezusa, który pragnął, by wierni nosili ten znak jako wyraz swojej wiary i zawierzenia Jego opiece.
Historia, czyli jak to wszystko się zaczęło
Częścią posłannictwa św. Małgorzaty Marii Alacoque było wezwanie, aby symbolem Serca Pana Jezusa ozdobił sztandary państwowe i wojskowe król Ludwik XIV. Ponadto miał on poświęcić siebie, rodzinę i Francję Najświętszemu Sercu oraz oddawać Mu publiczną cześć i zbudować świątynię pod tym wezwaniem. W zamian Jezus Chrystus obiecał szczególne błogosławieństwo dla Francji. Takie polecenia przekazała królowi św. Małgorzata Maria, lecz król odrzucił te żądania.
Tarcza lub Odznaka Najświętszego Serca Pana Jezusa stała więc przede wszystkim formą prywatnej pobożności. Swą ostateczną postać uzyskała, gdy w roku 1720 w Marsylii szalała dżuma. Wówczas innej wizytce, Annie Magdalenie Rémuzat, która z równą gorliwością, jak św. Małgorzata Maria, szerzyła cześć Najświętszego Serca, Jezus Chrystus przepowiedział tę straszną epidemię, a zarazem cudowną pomoc, której mieli doznać mieszkańcy Marsylii poprzez nabożeństwo do Jego Serca. Za zachętą siostry, mieszkańcy miasta gorliwie odmawiali, ułożoną wówczas Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, w której część wezwań jest jej autorstwa.
Wyrazem zewnętrznym nabożeństwa miała być Odznaka (Tarcza), czyli kwadratowy kawałeczek białego, wełnianego sukna, na którym znajduje się przyszyte lub wyhaftowane w kolorze czerwonym Serce Jezusowe, okolone cierniem z płomieniami i krzyżem u góry, tak właśnie, jak do dziś się Je przedstawia. Naokoło Serca znajdować się miał napis: Stój, Serce Jezusa ze mną! (lub z nami!).
Zakonnica ta, z pomocą sióstr z klasztoru w Marsylii, wykonała tysiące takich Tarcz, zwanych też wówczas Szkaplerzami Serca Jezusowego (nie jest to jednak właściwy szkaplerz) i rozdawała je w mieście i w okolicy. Liczni ludzie opowiadali, że często to zwycięskie godło jakby cudem wstrzymało zarazę, epidemia cofnęła się. Odtąd Tarcza Serca Jezusowego rozszerzyła się w innych miastach i krajach.
W roku 1748 papież Benedykt XIV przesłał wielką ilość takich Tarcz, wykonanych z czerwonej tafty i haftowanych złotem, pobożnej królowej francuskiej Marii Leszczyńskiej, wśród prezentów z okazji ślubu z królem Ludwikiem XV – w celu przekazywania tej Tarczy od szczebla arystokratycznego aż do ludzi z niższych warstw społecznych; i tak to zaczęło się rozpowszechniać.
Żołnierska Tarcza Serca Jezusa
W czasie rewolucji we Francji w latach 1789-1795 wierni katolicy, zarówno prości, jak arystokraci, np. dama dworu królewskiego, księżna de Lamballe, nosili Tarczę Serca Jezusowego ze szczególną ufnością. Tarcza stała się symbolem oporu katolików wobec prześladowań religijnych. Nawet w rzeczach osobistych Marii Antoniny znaleziono obrazek Najświętszego Serca. Tarczę mieli na sobie powstańcy z Wandei w 1793 roku, np. Jean Perdriau, jeden z dowódców powstania.
Także i w późniejszych czasach rozszerzył się znacznie ten rodzaj nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa, zwłaszcza we Francji, gdzie często świadczono o doznawaniu błogosławionych skutków noszenia z wiarą Jezusowej Tarczy, jak w roku 1866, gdy cholera szerzyła się w Amiens, Roubaix i Kairze; albo u żołnierzy francuskich w czasie wojny z Prusami w latach 1870-1871, a później w czasie I wojny światowej. Posiadaczy tej tarczy choroba nie dotykała, albo zdrowieli w cudowny sposób, trudny do wytłumaczenia z medycznego punktu widzenia. Serce Jezusa, chroniło wiernych, jakby samo odbierając na siebie pociski zła, chorób, pokus czy śmiertelnych niebezpieczeństw.
Tarcza i odpusty
Wkrótce potem Kościół nadał odpust za noszenie Tarczy. Spełniając życzenie arcybiskupa Dublina, kardynała Cullen, bł. Pius IX udzielił własnoręcznym reskryptem w 1872 roku odpustu cząstkowego raz na dzień wszystkim wiernym, którzy by nosili zawieszony na piersiach, tak jak się nosi medaliki, obrazek Serca Jezusowego wyhaftowany na kawałku białej materii wełnianej lub do niego przyszyty, z podanym napisem. Do zyskania tego odpustu trzeba odmówić: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu. W brewe do biskupa Ratyzbony z 1873 roku tenże papież potwierdził ten odpust dla wszystkich wiernych i pozwolił na ofiarowanie go także za dusze czyśćcowe.
Kolejnym brewe z 1873 roku wyjaśnił, iż ten tzw. Mały Szkaplerz Serca Jezusowego nie jest szkaplerzem w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz tylko odznaką. Dlatego nie odnoszą się do niego przepisy tyczące się właściwych szkaplerzy. Nie potrzeba więc jego poświęcenia, uroczystego nałożenia i zapisania do księgi brackiej. Wystarczy nosić ten płatek sukna z obrazem Serca Jezusowego zawieszony na szyi lub przymocowany na piersiach. Wspomina też ten dokument, że napis Stój, Serce Jezusa ze mną! nie jest konieczny.
Od 1873 roku Tarcza bardzo się rozpowszechniła w związku z obchodami dwusetnej rocznicy objawienia św. Małgorzacie Marii Alacoque nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa (1675 rok). Przez trzy lata rocznicowe odbywały się liczne pielgrzymki krajowe i zagraniczne do Paray-le-Monial, a każdy pątnik miał na sobie Tarczę. Wówczas stała się ona tak popularna, iż można było powiedzieć, że Szkaplerze Serca Jezusowego okrywają pierś każdego prawie dziś pobożnego katolika.
Dla członków Apostolstwa Modlitwy jego założyciel o. Henryk Ramiere SJ, uzyskał w 1877 roku dodatkowe odpusty za noszenie Tarczy. U nich jednak musi ona mieć napis: Przyjdź Królestwo Twoje. Odpust cząstkowy zyskują, ilekroć to westchnienie ustnie lub myślą powtórzą oraz jeśli odznakę tę noszą widoczną na publicznej procesji albo podczas półgodzinnej adoracji przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.
Papież Benedykt XV w 1915 roku ustalił, że ta Odznaka niekoniecznie musi być z wełny, lecz może być z emalii. Współcześnie używa się też typowych znaczków plastikowych z wydrukowanym wizerunkiem Serca Jezusowego. Ci jednak wierni, którzy cenią sobie rzeczy piękne, tradycyjne i ręcznie wykonane i dziś noszą klasyczną Odznakę wełnianą z wyszytym Sercem, np. przyszytą do noszonego, klasycznego szkaplerza. Popularne są też Tarcze w kształcie owalu z czerwonego sukna i przyklejonym symbolem Serca na białym tle oraz napisem: Najświętsze Serce Pana Jezusa zmiłuj się nad nami.
W obecnych czasach we Francji, a rzadziej we Włoszech i niektórych innych krajach zachodnich, bywa że i w Polsce, wierni przywiązani do Tradycji łacińskiej noszą ją na swych piersiach, zwłaszcza na pielgrzymkach, uroczystościach, a nawet w parlamencie (Francja i Włochy). Patriotyczni Francuzi, zwłaszcza skauci i inne grupy młodzieżowe, posłuszni apelowi Pana Jezusa do narodu francuskiego, przekazanemu św. Małgorzacie Marii, ozdabiają nią flagi narodowe. W Polsce Tarcza Serca Jezusowego propagowana jest przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi w Krakowie.
Symbol potrzebny światu
Czy noszenie Tarczy nie jest w XXI wieku jakimś archaizmem? Jak można by zastosować tę praktykę dzisiaj? Dawnej Tarcza Najświętszego Serca Pana Jezusa chroniła człowieka przed różnego rodzaju wojnami, epidemiami czy niebezpieczeństwami, dziś chroni nas przede wszystkim przed duchowymi zagrożeniami – zauważa pewien proboszcz.
Możemy tak zaśmiecić ludzkie serce, że nie dostrzeże miłości Boga. Potrzebujemy dziś Tarczy Najświętszego Serca Pana Jezusa, żeby przywrócić wiarę człowieka w miłość Chrystusa, w miłość tego Serca, które dało się przebić do krzyża za nasze grzechy – mówi ks. Cyliński.
Gabriela Rosiek przez ponad rok rozpowszechniła ponad 4 tysiące Tarcz w małej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starej Miłosnej pod Warszawą oraz w różnych miejscach w Polsce, głosząc swoje świadectwo zawierzenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
Na tej moment jesteśmy prawdopodobnie jedynym miejscem w Polsce, w którym można przyjąć Tarczę, ale staramy się rozpowszechniać ten kult w parafiach i miejscach, w których czczone jest Najświętsze Serce Jezusa” – wyjaśnia proboszcz. I dodaje, że jedynym warunkiem jej przyjęcia jest wola zawierzenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i dodawanie Mu w dowolnej formie czci. Istotą tego kultu jest cześć, miłość i wynagrodzenie za grzechy ofiarowywane Bożemu Sercu – dodaje. Wiele osób, zajętych pogonią za jakimiś dobrami, zagubiło wiarę w Boga. Tarcza Najświętszego Serca Pana Jezusa jest po to, by tę wiarę ochronić, by ludzie, którzy żyją miłością Boga, nie zeszli z drogi zbawienia – wyjaśnia. Oddać się Najświętszemu Sercu Jezusa i przyjąć Tarczę można w Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starej Miłosnej pod Warszawą (ul. Borkowska 1) w każdy pierwszy piątek miesiąca o godzinie 18:00. Można wpisać swoją intencję do Księgi Intencji, w których wierni modlą się pierwszy piątek miesiąca, powierzając je Najświętszemu Sercu Jezusa i Maryi. Raz w miesiącu odprawiana jest Msza święta za wszystkie osoby, które oddały się Sercu Pana Jezusa i przyjęły Tarczę.
Dziś Tarcza Najświętszego Serca Pana Jezusa pozostaje symbolem Bożej opieki. Wierni noszą ją przy sobie, umieszczają w domach i samochodach, powierzając się w ten sposób Jezusowemu Sercu. Wyraża pragnienie przynależności do Najświętszego Serca i oddania Mu się w opiekę, szczególnie w chwilach ataków Złego.
