Jedyna pewna droga - 3 V 2026
5. Niedziela Wielkanocna;
Ewangelia według św. Jana 14, 1-12]
Ewangelista Jan niemal jedną czwartą swej Ewangelii poświęca na opis wydarzeń podczas Ostatniej Wieczerzy: od umycia nóg Apostołom przez Jezusa po długą mowę pożegnalną. W ten sposób pokazuje, jak Pan przygotowuje ich do trudów, które ich spotkają po Jego odejściu.
W obliczu zbliżającego się odejścia Jezus żegna się w Wieczerniku z gronem swoich najbliższych uczniów. Widać wyglądają na nieco przestraszonych, skoro zachęca ich, by się nie trwożyły ich serca. I to, co powinno rozwiać tę trwogę, to wiara w Boga połączona z wiarą w Jezusa. Ta wiara potwierdza, że w domu Boga Ojca jest wiele mieszkań oczekujących na nich, Jego dzieci, a sam Jezus idzie przygotować im tam miejsce. I dopiero gdy przygotuje to miejsce, przyjdzie powtórnie i zabierze ich do siebie, aby byli tam, gdzie On będzie już wcześniej. Jezus, który wstąpił do nieba, przyjdzie ponownie, aby wziąć do domu Ojca wszystkich wierzących w Niego i kochających Go. To przyjście urzeczywistnia się dla pojedynczego człowieka w chwili śmierci, a dla wszystkich ludzi – w dzień drugiego przyjścia Zbawiciela w chwale na końcu świata. Taka jest nasza wiara, że Bóg Ojciec oczekuje na nas, swoje dzieci, by nam dać przygotowane mieszkanie w niebie.
Jezus wyraża wobec uczniów przekonanie, że znają oni drogę, dokąd idzie, i będą w takim razie mogli ją podjąć w przyszłości. Ale w imieniu wszystkich Tomasz stwierdza, że nie wiedzą, dokąd ich Mistrz idzie. Stąd wyraża wątpliwość, jak mogą znać drogę. Na tę wątpliwość Jezus odpowiada: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.
Istnieje wiele błędnych dróg, prowadzących na manowce życia, natomiast Jezus i Jego Ewangelia to jedyna droga pewna, wiodąca do pełnego i trwałego szczęścia. Zdobycie prawdy stanowi fundamentalny cel naszego ludzkiego rozumu. To Jezus jest Słowem prawdy, będącym odpowiedzią na wszystkie najgłębsze pytania ludzkiego serca. Tylko On w pełni odsłania przed naszymi oczami tajemnicę o nas samych i o otaczającym nas świecie. Każdy człowiek pragnie żyć pełnią życia. Prawdziwą pełnię życia można znaleźć tylko w Osobie Jezusa, który za nas umarł i dla nas zmartwychwstał. Tylko On może zaspokoić ludzkie serce; On daje siłę i radość życia, bez względu na wszelkie dotykające nas przeszkody życiowe.
Kiedy Filip prosi Jezusa: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy, Jezus ubolewa: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? i tłumaczy jemu i pozostałym uczniom: Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Widząc postawę Jezusa, właśnie tam w Wieczerniku mogli uczniowie odkrywać oblicze Jego Ojca. Tam podczas Ostatniej Wieczerzy objawia On to oblicze jako oblicze służebne przy umyciu nóg; ale także oblicze przyjacielskie, bo nazywa ich Jezus swymi przyjaciółmi. Obyśmy takie oblicze Boga nosili w naszych sercach.
