Obudzić się ze snu ze światłem! - 8 XI 2020

08 lis 2020
ks. Stanisław Groń SJ
 

32. Niedziela zwykła;
Ewangelia według św. Mateusza 25, 1-13

Przypowieść o pannach głupich i rozsądnych jest wezwaniem do praktykowania mądrości i czujności. Aby kaganek mógł świecić, musi być nasączony oliwą. Oliwą napełniającą nas jest Duch Święty – miłość gorejąca samego Boga, którego Syn przykazał nam, abyśmy się wzajemnie miłowali. Wiemy, kim jest Pan młody, który opóźnia się i każe czekać na swoje przyjście, to jest Chrystus! Panny w liczbie dziesięciu to ktokolwiek z nas, a lampy to nasze sumienia. Chrystus zapalił nas swym światłem w czasie chrztu. Dlatego i my mamy się stawać światłem świata, jaśniejącym dobrymi czynami. My chrześcijanie jesteśmy dziećmi światła: Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności (1Tes 5, 5). Oliwa dająca światło lampom to życie Boże w nas i od każdego z nas zależy, czy będziemy dobrze przygotowani na przyjście Oblubieńca. On nadejdzie w porze, kiedy wszyscy śpią, w środku ciemności nocy.

Panny głupie nie słuchały, a tym samym nie wypełniły w swoim życiu słów Oblubieńca. Ich serce było naczyniem pustym, bez miłości. Kto nie inwestuje w miłość, wygasza życie. Spotkanie z Panem młodym nie zaskoczy tego, kto gromadzi każdego dnia oliwę, by wszystkim świecić przykładem. W tej przypowieści głupota i roztropność są procentowo równe. Od nas zależy, jakimi sługami jesteśmy: wiernymi i roztropnymi, czy niegodziwymi i głupimi (Mt 24, 45-51). Tym, co udziela światła naszemu ciału, jest rozlana miłość Boga Ojca w naszych sercach: Baczcie więc pilnie, jak postępujecie: nie jak niemądrzy, ale jako mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe (Ef 5, 15-16). W czasie danym nam od Pana możemy stracić lub zyskać życie wieczne. Wykorzystujmy czas, zanim śmierć zamknie drzwi.

Są ludzie, którzy dobrze używają swej mądrości, i są tacy, którzy ją trwonią, wpadając w głupotę, w grzech, a co gorsza - wciągają w nie innych. Wiara w Chrystusa powinna rodzić w nas mądrość, a źródłem jej ma być cnota wiary, która poucza nas o celu naszego życia. Naszym zadaniem jest strzec światła, to jest pielęgnować w sobie i u innych łaskę uświęcającą. Duch Święty troszczy się o nas i prowadzi nas różnymi drogami.

Czasami błądzimy, popełniamy grzechy, a tym samym dopuszczamy się głupoty w sobie i wokół nas. Modlitwa, czujność i mądrość powinny być lekarstwem przeciw głupocie i grzechowi. Dlatego konieczna jest praca nad sobą i współpraca z innymi, abyśmy wszyscy posiedli mądrość. Dzisiejsza Ewangelia uzmysłowiła nam, że zawiniony brak czegoś koniecznego w nas może uczynić nas ludźmi głupimi.

Naśladujmy panny mądre i dbajmy o życie Boże w nas. Zawsze starajmy się przewidywać skutki naszych działań, bądźmy przezorni i roztropni teraz, w tym czasie, a wtedy dobrą będzie i nasza przyszłość.

 

Warto odwiedzić