Uboga Gemma - święta Gemma

20 Maj 2015
o. Rafał Sebastian Pujsza CP
 

Gemma Galgani to święta, która nie ma czcicieli… – te pozornie smutne, ale i skłaniające do przemyśleń słowa zostały wypowiedziane przez Leonarda, mężczyznę w średnim wieku, uzdrowionego z choroby nowotworowej w 2003 roku. Człowiek ten dał się poznać jako żarliwy czciciel młodej mistyczki i stygmatyczki toskańskiej, kanonizowanej 2 maja 1940 roku przez papieża Piusa XII.

Święta Gemma (1878-1903) pragnęła zostać zakonnicą klauzurową, pasjonistą – córką duchową św. Pawła od Krzyża (1694-1775), który pozostawił swoim duchowym synom i córkom przejrzysty testament: medytować o męce Chrystusa – miłości bez granic, przez nią osiąga się niezwykłe zjednoczenie z Bogiem. Obok rozmyślań pasyjnych misją zakonników spod znaku krzyża wyrastającego z serca jest głoszenie tej prawdy ludziom najbardziej zagubionym. Pasjoniści są zgromadzeniem kontemplacyjno-apostolskim, powstałym w 1720 roku i przybyłym do Polski w roku 1923, natomiast pasjonistki klauzurowe – zgromadzeniem kontemplacyjnym, powstałym w 1771 roku, w naszej ojczyźnie do tej pory nieobecnym.

Wielu ludzi, poznając św. Gemmę (imię to oznacza „klejnot”), zostaje w sposób niezwykły zainspirowanych jej postawą i zaproszonych do przyjaźni z Jezusem Ukrzyżowanym. Warto podkreślić, że szafarz kanonizacji nazywał Gemmę „gwiazdą swojego pontyfikatu”, natomiast jego poprzednik, Pius XI, który ogłosił ją błogosławioną (14 maja 1933 r.), określił ją „najwierniejszą kopią, również zewnętrznie, ukrzyżowanego Odkupiciela”.

Jak zatem współczesna święta, żyjąca w XX wieku, może nie mieć czcicieli? W poświęconym jej sanktuarium w Lukce każdego dnia obserwuje się wiele osób jej cześć (nie wspominając o rzeszy oddających pielgrzymów, którzy – zwłaszcza 14 dnia każdego miesiąca, tj. dnia szczególnego kultu świętej w Hiszpanii – udają się do siostrzanych sanktuariów w Madrycie i Barcelonie, gdzie jest czczona i znana jako Santa Gema [czyt. hema]). Przecież owi pielgrzymi, gdyby nie byli czcicielami świętej, nie klękaliby przed urną z jej szczątkami doczesnymi i nie trwaliby na modlitwie, sprawiając wrażenie, że czas się dla nich zatrzymał. Po lekcji z „nauczycielką pobożności pasyjnej” w atmosferze milczącego dialogu wychodzą odmienieni, oczyszczeni i umocnieni (nierzadko zewnętrznym znakiem tego spotkania są łzy). Wreszcie owocem zasłuchania w orędzie św. Gemmy jest pokój – dar samego Jezusa.

W celu wyjaśnienia pozornie zawiłej kwestii istnienia czcicieli św. Gemmy, warto przytoczyć inną wypowiedź Leonarda: …Ona ma jedynie osoby w sobie rozmiłowane. Słowa świadka, wolontariusza w sanktuarium lukkijskim, którego Bóg uzdrowił przez wstawiennictwo świętej wiele lat po wyniesieniu jej do chwały ołtarzy, są dowodem na to, że Gemma Galgani wciąż żyje i chce wypraszać cuda dla tych, którzy za jej przyczyną proszą Boga o łaski. Coraz więcej osób ją poznaje, ale jest to ciągle niewielka liczba spośród tych, którzy słyszeli o jej istnieniu. Gdy mówi się o niej w kościołach, często się zdarza, że dla wszystkich jest to postać zupełnie nieznana. Chciałoby się jednak dopowiedzieć, że równie nieznana, co niezwykła. Gemma pragnie do nas przemawiać i wypraszać potrzebne łaski. Coraz więcej osób zostaje przez nią „porwanych” w stronę nieba i owo „porwanie” uskrzydla nas w codziennym dźwiganiu krzyża, do którego każdy jest wezwany (zob. Mt 16, 24).

Dlaczego piszemy o tej świętej – dumie rodziny pasjonistowskiej – w maju, miesiącu poświęconym Maryi, skoro narodziła się dla nieba 11 kwietnia 1903 roku? Podczas kanonizacji papież ogłosił 11 kwietnia dniem wspomnienia św. Gemmy i słusznie w wielu kalendarzach przy tej dacie widnieje to rzadko spotykane imię. Jednak ze względu na często przypadające w tym okresie celebracje związane z misterium paschalnym Chrystusa, aby podkreślić świętość Gemmy, rodzina pasjonistowska oraz archidiecezja lukkijska, w których to kręgach mistyczka jest czczona szczególnie, obchodzą jej wspomnienie 16 maja.

W maju, pochylając się nad tajemnicą Maryi, posłuchajmy słów św. Gemmy, która w Rozmowach z Jezusem wyznaje: Mamo moja, (…) czy wiesz, jaki jest największy ból? Że nie mogę Ci dać żadnego pocieszenia (…). Kiedy widzę Jezusa, skłania mnie to, żeby miłować krzyż (…). Nie, nie odrzucam go, bo jeśli odrzucam krzyż, odrzucam też Jezusa. (…) Czy można nie miłować Jezusa, który, nawet gdyby wszyscy mnie opuścili, nie opuści mnie nigdy? Dla Niego cierpię chętnie… Tak, wszystko [wytrzymam]… (RJ 23).

Świadectwem cierpienia ofiarowanego Jezusowi są dzieła św. Gemmy Galgani: wydane już w języku polskim AutobiografiaDziennik, zbiór mistycznych dialogów wypowiadanych w stanie ekstazy – Rozmowy z Jezusem oraz Pisma różne Listy, w których święta podpisywała się jako „uboga Gemma” (wł. la povera Gemma).

Obok prac nad wydaniem spuścizny duchowej owocem krzewienia kultu na wszelkie możliwe sposoby jest powstała 27 czerwca 2014 roku strona internetowa (www.swietagemma.pl). Jednoczy ona osoby rozmiłowane w świętej wokół idei proponowanych każdemu współczesnemu człowiekowi. Zauważalne są już znaki działania w życiu osób proszących Boga o dary z nieba przez wstawiennictwo Dziewicy z Lukki. Niech żyje święta Gemma!

 

Przeczytaj także

Warto odwiedzić