Modlitwa za diakonów

31 Maj 2020
Papież Franciszek
 

Papież Franciszek w katedrze mediolańskiej na pytanie diakona: Jak my, stali diakoni, mamy ukazywać oblicze Kościoła pokornego, bezinteresownego i szczęśliwego? odpowiedział w następujący sposób.

Diakonat jest szczególnym powołaniem, które w samej swej nazwie kryje służbę. Bardzo lubię opowiadanie z Dziejów Apostolskich o tym, jak to pierwsi chrześcijanie, pochodzenia greckiego, zwrócili się do Apostołów ze skargą, że ich wdowy i sieroty nie są otoczone wystarczającą opieką. Ci naradzili się i „wynaleźli” diakonat, mający na celu świadczenie posługi. Jest to sprawa ważna także dla nas biskupów, bo to biskupi „wprowadzili” diakonat. O czym to świadczy? O tym, że diakoni muszą posługiwać. Samo to słowo wskazuje na istotę tego charyzmatu. Duch służby jest jednym z przymiotów charakterystycznych dla Ludu Bożego.

Diakon jest poniekąd koryfeuszem posługi w Kościele, posługi słowa, posługi przy ołtarzu, posługi świadczonej biednym. Wasze świadectwo, świadectwo diakona i wasz wkład polega na przypominaniu nam, że wiara w różnych sposobach jej wyrażania, jak: wspólne celebrowanie Mszy św., osobista modlitwa, rozmaite formy miłości bliźniego stosownie do różnych stanów życia: świeckiego, duchownego i rodzinnego zawiera w sobie istotną cechę służenia Bogu oraz braciom i siostrom. Aby to osiągnąć, trzeba odbyć długą drogę. Wartość charyzmatów w Kościele polega na tym, że są one wyzwaniem i zarazem darem, mającym na celu niesienie pomocy Ludowi Bożemu, by nie zapominał o wielorakości i bogactwie Bożego działania.

Nie jesteście czymś pośrednim między prezbiterami i świeckimi, bo takie podejście byłoby traktowaniem diakonatu jako urzędu, lecz stanowicie jakby sakrament służby Bogu i braciom. W słowie „służba” streszcza się cała dynamika waszej pracy, powołania i miejsca w Kościele. To powołanie, jak wszystkie inne powołania, nie jest sprawą indywidualną, ale jest życiem w rodzinie i z rodziną, w Ludzie Bożym i z Ludem Bożym. Cechą dzisiejszej kultury jest to, że obecnie wszystko ostatecznie ma jakby „służyć nam”, wszystko ma kierować się ku nam samym: Modlitwa „służy mnie samemu”, wspólnota „mnie służy”, miłość bliźniego „mnie służy”. Tymczasem wy jesteście darem, który ofiaruje nam Duch Święty; pokazując nam, że właściwa droga wiedzie w przeciwnym kierunku: Służę w modlitwie, służę we wspólnocie; zachowując solidarność, służę Bogu i bliźnim.

z języka niemieckiego
tłumaczył ks. Stanisław Ziemiański SJ

 

Przeczytaj także

bp Karol Wojtyła
św. Jan Chryzostom
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Jan Popiel SJ
ks. Czesław Drążek SJ
ks. Stanisław Groń SJ

Warto odwiedzić