Abigail – mądra i piękna żona Dawida
Rzekł Dawid do Abigail: „Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, za to, że cię wysłał dziś na spotkanie ze mną. Niech będzie błogosławiony twój rozsądek, błogosławiona bądź i ty za to, żeś powstrzymała mnie dzisiaj od rozlewu krwi, i że nie wymierzyłem sobie sprawiedliwości na własną rękę”. 1 Księga Samuela 25, 32-33
Na kartach Pisma Świętego spotykamy Abigail najpierw jako żonę Nabala. Był on bardzo bogaty. Posiadał trzy tysiące owiec i tysiąc kóz (por. 1Sm 25, 2). Ale jednocześnie był – jak czytamy nieco dalej – „okrutny i występny”, godny swego imienia, które po hebrajsku oznacza „głupiec”. Tymczasem o jego żonie – Abigail – czytamy, że była mądra i piękna. Można by tu zadać pytanie: Dlaczego więc wyszła za niego za mąż? Otóż w tamtych czasach, jak zresztą i przez następne tysiąclecia, małżeństwa były kojarzone przez rodziny. W niektórych kulturach dzieje się tak do dziś. Spotykamy się z tym i w Europie, szczególnie w środowiskach imigranckich.
Abigail została więc wydana za Nabala najprawdopodobniej z powodu jego bogactwa. Pochodził on z zamożnej rodziny, bo – sądząc po charakterystyce, jaką opatruje go Biblia – swojego bogactwa raczej nie zdobył sam. Czasy były niebezpieczne i takie bogactwo, jak zresztą i dziś, potrzebowało ochrony. Tym właśnie zajmował się Dawid, ukrywający się przed czyhającym na jego życie Saulem, licząc na zapłatę tych, których ochraniał. On i jego ludzie musieli przecież z czegoś żyć. Dlatego w pewnym momencie wysłał do Nabala swoich posłańców z prośbą: Zechciej użyczyć, co masz pod ręką, sługom twoim i synowi twemu Dawidowi (1 Sm 25, 8b). Nabal zaś nie tylko nic im nie dał, ale jeszcze obraził Dawida, mówiąc: Któż to jest Dawid? Któż to jest syn Jessego? Teraz jest dużo sług takich, którzy porzucają swego pana (1 Sm 25, 10b). Gdy posłańcy powrócili z niczym i opowiedzieli Dawidowi, co zaszło, ten postanowił się zemścić i ruszył przeciwko Nabalowi z czterystoma uzbrojonymi ludźmi i słowami: Na darmo strzegłem na pustkowiu całego dobytku jego, tak że nic nie zginęło, co posiadał, bo odpłacił mi złym za dobre. Niech to uczyni Bóg Dawidowi i tamto dorzuci, jeśli do rana zostawię cokolwiek z jego własności, choćby jednego chłopca (1 Sm 25, 21-22).
Słudzy Nabala, wiedząc, jaki jest ich pan, i przewidując reakcję Dawida, udali się czym prędzej do jego żony – Abigail – i opowiedzieli jej wszystko, a ona zareagowała natychmiast. Nie pytając o zgodę swojego męża, zwierzęta, które miała pod ręką, objuczyła chlebem, bukłakami wina, mięsem i innym darami, bezzwłocznie udając się naprzeciw Dawida. Gdy go spotkała, zsiadła z osła, upadła na twarz, oddając mu pokłon, i rzuciła mu się do stóp, a potem wygłosiła mowę tak piękną, że trzeba ją tu przytoczyć w całości: Panie mój! Niech na mnie spadnie wina! Pozwól jednak służebnicy twej przemówić do ciebie, wysłuchaj słów twej służebnicy! Niech pan mój nie zwraca uwagi na tego nicponia Nabala, bo on jest jak jego imię „Nabal” oznacza, że w nim jest wiele głupoty, ja zaś, twoja służebnica, nie widziałam sług mojego pana, których przysłałeś. A teraz, panie mój, na życie Pana i twojej duszy, skoro powstrzymał cię Pan od rozlewu krwi i pomsty dokonanej na własną rękę, tak oby twoi wrogowie i wszyscy, którzy życzą mojemu panu nieszczęścia, podobni się stali do Nabala. A oto upominek, który przyniosła twoja służebnica panu swemu. Niech go podadzą sługom chodzącym za moim panem! Daruj łaskawie winę twej służebnicy; z pewnością Pan zbuduje panu mojemu dom, który będzie trwały, gdyż pan mój toczy boje Pańskie. Dlatego nie spotka cię nieszczęście przez całe życie. Jeśli natomiast ktoś powstanie, aby cię prześladować i czyhać na twe życie, niech dusza pana mojego będzie dobrze zamknięta w woreczku życia u Pana, Boga twojego, życie zaś wrogów niech wyrzuci przy pomocy wydrążenia procy. A kiedy Pan spełni panu mojemu wszystko dobre, co przyobiecał, i ustanowi cię władcą Izraela, niech nie będzie wtedy dla ciebie skrupułem i wyrzutem sumienia u pana mego to, żeś rozlał krew niewinną i że wymierzyłeś sobie sprawiedliwość na własną rękę. A kiedy Pan łaskawy będzie dla mego pana, przypomnisz sobie swoją służebnicę (1 Sm 25, 24-31).
Wtedy to Dawid wygłosił błogosławieństwo, którym rozpoczyna się ten artykuł, zachwycony nie tylko jej mądrością, lecz także pięknem. Zapewne też poruszyła go jej pokora wyrażająca się zarówno w gestach, jak i w słowach. Abigail najpierw sama decyduje, co ma uczynić, nie pytając o to męża, co w tamtych patriarchalnych czasach było rzeczą niezwykłą, a potem pada przed Dawidem na twarz i nazywa siebie służebnicą. Tak może uczynić tylko ktoś, kto ma świadomość swojej wartości i nie boi się, że ją utraci. Postawa ta ma swoje wyjaśnienie w jej imieniu, które po hebrajsku oznacza „radość ojca”. To właśnie prawdziwa miłość ojca do córki daje jej głębokie poczucie własnej wartości, którą widzimy w Abigail. Tu też jest podstawa jej mądrości, bo tylko człowiek świadom swej wartości potrafi przeciwstawić się głupocie czy powszechnym trendom i kierować się tą mądrością, która płynie od Boga. Z drugiej strony poczucie własnej wartości płynące z miłości pozwala też wejść w postawę pokory wobec tego, w którym rozpoznaje się prawdziwego pana, co więcej – brać na siebie winę innych. Abigail widzi w Dawidzie przyszłego króla Izraela, co potem w tradycji żydowskiej zyska jej miano prorokini. W swojej mowie Abigail aż sześć razy nazwie siebie służebnicą. Uczyni to po raz siódmy, kiedy po rychłej śmierci jej męża Nabala Dawid poprzez swoje sługi poprosi ją o rękę (por. 1 Sm 25, 41). Do tego tytułu odwoła się także Maryja, nazywając siebie służebnicą Pańską. To siedmiokrotne określenie siebie służebnicą zyska Abigail pamięć zwłaszcza w świecie anglosaskim, w którym jej imię przylgnie przez wieki jako przydomek dla służących.
Abigail zostanie żoną Dawida w najtrudniejszym dla niego okresie życia, kiedy prześladował go Saul. Zapewne będzie dzięki swej mądrości mocnym dla niego wsparciem. Urodzi mu też syna, który otrzyma wielce znaczące imię – Kileab – co po hebrajsku oznacza „taki jak ojciec” albo też „podobny do ojca”. Tradycja żydowska będzie podkreślać, iż Pan Bóg sprawił, że syn Abigail był bardzo podobny do Dawida, aby zapobiec szerzonym, złośliwym plotkom, że to syn Nabala. Tak więc Abigail będzie typem Maryi nie tylko poprzez swoją mądrość i pokorę, ale też poprzez niesprawiedliwość ludzką dotykającą jej samej i jej syna.
