Wszystkie cuda papieża

19 paź 2012
Piotr Pieńkosz
 

Pasjonujący w lekturze Uzdrowiciel Andreasa Englischa to zapis dziennikarskiego śledztwa dotyczącego cudów, jakie miały się zdarzyć za przyczyną Jana Pawła II w czasach, kiedy był papieżem. Publikacja to ekscytująca i równie tajemnicza co tematyka, której dotyka.

Aura zagadkowości towarzyszy zresztą pracy autora od samego początku. W momencie, kiedy zaczyna swoje dociekania w sprawie cudów, musi przyrzec ówczesnemu rzecznikowi Stolicy Apostolskiej Joaquínowi Navarro-Vallsowi, że o interesującej go problematyce nie będzie pisał aż do śmierci Ojca Świętego i kilka lat po niej. Englisch, dziś watykanista z dwudziestoletnim stażem, pieczołowicie zbiera więc materiały, prowadzi setki rozmów, weryfikuje plotki i potwierdza fakty. Publicznie jednak milczy – co dla dziennikarza chcącego podzielić się z czytelnikami swoją wiedzą jest niewątpliwie trudne – aż do 2011 r., gdy w Niemczech publikuje właśnie Uzdrowiciela.

W książce zostały opisane niezwykłe przypadki, których bohaterem był polski papież. Chodzi głównie o niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia uzdrowienia ludzi nieuleczalnie chorych lub niepełnosprawnych, którzy w pewnym momencie życia spotkali na swojej drodze modlącego się za nich Jana Pawła II, czy to podczas audiencji w Rzymie, czy w czasie pielgrzymek. Autor do każdego z tych przypadków podchodzi z rezerwą, ale i zaciekawieniem. Należy pochwalić go za ogrom włożonej pracy. Szczególnie że tej ostatniej nie ułatwiał Watykan, ostrożnie wypowiadający się o drażliwej dla siebie tematyce cudów. Mimo przeszkód Englisch potrafił krok po kroku dotrzeć do świadków niecodziennych zdarzeń, nawet jeśli oznaczało to dla niego męczące podróże w różne rejony świata. Efekty są znakomite. Podczas lektury mamy poczucie obcowania z książką solidną, przemyślaną, w której nie ma miejsca na przypadek i dziennikarską improwizację.

Uzdrowiciel to również swoisty portret papieża. Jednego jestem pewien. Jan Paweł II nigdy nie wątpił, że Bóg potrafi czynić rzeczy niepojęte – zauważa autor. Dzięki Englischowi poznajemy Karola Wojtyłę jako człowieka głębokiej wiary, który był wręcz przekonany, że właśnie poprzez cuda Bóg aktywnie interweniuje w losy świata i człowieka. To intrygujące, ale jakże często pomijane spojrzenie na polskiego papieża, które tak mocno odróżnia go od obecnego następcy św. Piotra, mniej entuzjastycznie nastawionego do problematyki cudów.

U niemieckiego watykanisty szczególnie cenię szczerość, z jaką pisze. Nie boi się otwartego prezentowania własnych przemyśleń na opisywany temat. Dzieli się z czytelnikiem intymnymi zwierzeniami o zmianach, jakie w nim samym wywołała osoba Jana Pawła II. Z dosyć swobodnie traktującego wiarę chrześcijanina, pod wpływem życia u boku papieża stał się po latach gorliwym katolikiem. Englisch nazywa to prywatnym cudem, zauważając, że cuda Jana Pawła II mogą mieć różny wymiar. Nie tylko spektakularnych uzdrowień, ale i zmian zachodzących w duszy człowieka.

 

Przeczytaj także

Ojciec Jerzy
ks. Dariusz Wiśniewski SJ
ks. Dariusz Wiśniewski SJ
ks. Bogdan Długosz SJ
ks. Stanisław Łucarz SJ
ks. Dariusz Wiśniewski SJ
ks. Tadeusz Hajduk SJ

Warto odwiedzić